Nowoczesna stodoła

Architekt Jon Danielsen Aarhus zaprojektował dla swej rodziny obitą sosną chatę górską, położoną w rejonie wiejskim w Norwegii.
Stworzył przy tym przeszklony salon z wyjątkowymi widokami na góry i jezioro.

Chata o nazwie „Hytte Ustaoset” znajduje się pomiędzy miastem Oslo i Bergen, na wysokości 1066 metrów nad poziomem morza u stóp Hardangervidda – największego górzystego płaskowyżu w Europie. Ze względu na trudną lokalizację wszystkie materiały musiały być przywiezione helikopterem.

Aarhus, który pracuje i mieszka w Oslo, chciał wykorzystać niezwykłe położenie domu, który zwrócony jest w stronę płaskowyżu i jeziora. Jednocześnie chciał, by budynek był dobrze „osadzony” w swoim naturalnym otoczeniu.

Betonowe kolumny, które są fundamentem domu, podnoszą konstrukcję nad pochyłe, skalne podłoże i rosnącą gęsto roślinność, a sosnowa elewacja na ścianach i dachu będzie z czasem nabierała odcieni szarości, upodabniając się kolorystycznie do otaczających dom drzew i skał.

„Chcieliśmy zbudować chatę wokół widoków, czyli inaczej mówiąc – widoki były przewodnim motywem tego projektu” – wyjaśniał Aarhus. „Jednocześnie chcieliśmy pasować do krajobrazu, więc wykorzystaliśmy materiały, które wtapiają się w swe otoczenie.”

Duże przeszklenie w otwartym salonie, połączonym z kuchnią i jadalnią, zapewnia domownikom niezwykły widok. Ułożony pod kątem sufit ma jeszcze bardziej podkreślać rozciągającą się za oknem panoramę. Architekt wyjaśnia, że myśląc właśnie o pięknych widokach, chciał stworzyć wrażenie przebywania na zewnątrz. „Aby osiągnąć taki efekt, cała ściana została wykonana ze szkła. Sufit jest nachylony, aby jeszcze bardziej wyeksponować otoczenie.”

Pochylony sufit w połączeniu z przeszkloną ścianą to także nawiązanie do „gapahuk” – rodzaju improwizowanego schronienia, które używane jest podczas pieszych wędrówek w Norwegii. Tradycyjna konstrukcja ma dwa słupki połączone na górze poziomo ułożoną kłodą, a całość przykrywa się gałęziami, tworząc prowizoryczne zadaszenie, pozostawiając jedną stroną otwartą.

W jedną ścianę salonu wbudowano ławkę, nad którą znajdują się szafki. Przejście obok prowadzi do sypialni i łazienek, a strych to przestrzeń magazynowa.

Ściany, sufity i podłogi wewnątrz obite są jasnym drewnem sosnowym, a panele poliwęglanowe w drzwiach pozwalają światłu przenikać z jednego pomieszczenia do drugiego.

Aby rodzina mogła korzystać z nowego domu przez cały rok, architekt zaprojektował go w taki sposób, by można tu było przetrwać surowe, norweskie zimy.
 
Tekst: nowoczesna STODOŁA
więcej

komentarze

Paweł Szatow:
Każdy dom teoretycznie można zaprojektować,ale takich widoków już nie koniecznie.W takim miejscu można żyć skromnie,ale czuć się jak milioner.Kumpel powtarza"widok warty milion dolarów"!!!
Paweł Szatow:
Ten projekt jest dowodem na filozofię,że warto lepiej być niż mieć.Z przykrością stwierdzam,że dla wielu z nas jest tylko marzenie, które urasta do rangi niedoścignionego mieć."Nie żałuj,że nie spełniły się twoje marzenia;pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył"-Aforyzmy Eschenbach
Liberpool:
Kolejny projekt , w którym "mieć i być" są nierozerwalne. Tylko takie podejście ma sens.
zobacz ten wpis na FB

komentarze

Paweł Szatow:
Każdy dom teoretycznie można zaprojektować,ale takich widoków już nie koniecznie.W takim miejscu można żyć skromnie,ale czuć się jak milioner.Kumpel powtarza"widok warty milion dolarów"!!!
Paweł Szatow:
Ten projekt jest dowodem na filozofię,że warto lepiej być niż mieć.Z przykrością stwierdzam,że dla wielu z nas jest tylko marzenie, które urasta do rangi niedoścignionego mieć."Nie żałuj,że nie spełniły się twoje marzenia;pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył"-Aforyzmy Eschenbach
Liberpool:
Kolejny projekt , w którym "mieć i być" są nierozerwalne. Tylko takie podejście ma sens.
zobacz ten wpis na FB