Nowoczesna stodoła

Para emerytów dysponowała skromnym budżetem, ale postanowiła posłuchać rady swego zięcia i zatrudniła hiszpańskiego architekta Urdaneta Zeberio, by zrealizował ich wizję wygodnego, choć niezbyt kosztownego domu, w którym będą mogli cieszyć się spokojem emerytury.
„To bardzo otwarta para ludzi, którzy chcieli wybudować coś szczególnego – innego od wszystkich rzeczy, które widzieli wcześniej w Tajwanie” – mówi Zeberio, który dodaje, że ci klienci byli dla niego wyjątkowi nie tylko dla tego, że są teściami jego najlepszego przyjaciela, ale też dlatego, że mają ogromne uznanie dla nowych pomysłów, a taki sposób myślenia jest dużą rzadkością wśród starszego pokolenia na Tajwanie.
 
Dom stanął w wiejskiej okolicy Nanzhuang, ale został zaprojektowany zupełnie odmiennie od swych sąsiadów. „Otaczająca go architektura to mieszanina różnych miejskich stylów, z których żaden nie został wykonany z wielką miłością” – stwierdza architekt, wyjaśniając, że pobliskie budynki wyglądają jak kopie podmiejskich, amerykańskich domów.
 
W tym przypadku otwarty stosunek właścicieli do projektu był kluczem do jego sukcesu, choć od samego początku pojawiało się wiele różnorakich wyzwań. Klienci kupili bowiem ziemię na terenie prywatnej społeczności ulokowanej blisko szczytu góry, skąd rozciągają się spektakularne widoki, ale miejsce to trudny, górzysty teren. Już na etapie planowania trzeba było wziąć pod uwagę więc fakt, że na miejsce nie dotrze ciężki sprzęt budowlany, a lokalna społeczność wyrazi zgodę jedynie na minimalne modyfikacje w okolicy. Kolejnym problemem okazały się ograniczone umiejętności techniczne lokalnych robotników oraz zagrożenie tego terenu trzęsieniami ziemi i tajfunami – nie wspominając już nawet o niewielkim budżecie.
 
„Najważniejszymi czynnikami związanymi z miejscem tego projektu stało się wykorzystanie pięknych widoków na doliny, prywatności tutejszej publicznej drogi oraz strategiczne ustawienie budynku, który ma funkcjonować w gorącym, wilgotnym, tajwańskim klimacie” – wyjaśnia Zeberio.
 
Dom stanął w końcu na szczycie góry między dwiema dolinami, dzięki czemu zapewnia widok zarówno na Nanchang i ocean z jednej strony, jak również na góry położone po stronie przeciwnej.
 
„Ze względu na te czynniki wybraliśmy bardziej elastyczną i lekką konstrukcję metalową, uznając ją za optymalne rozwiązanie” – wyjaśnia architekt, który zlecił prefabrykację metalowej ramy domu i uniósł ją na palach, by skontrować duże nachylenie zbocza. „Staraliśmy się wykorzystać minimalną ilość materiałów na elewację i wnętrze, zachowując dużą prostotę i symetryczność, by mieć pewność, że robotnicy wybudują dom bez potrzeby analizowania szczegółowych planów”. Architekt dodaje, że najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne było planowanie i znalezienie odpowiedniego wykonawcy, a sama budowa zajęła pięć miesięcy.
 
Dom, który jest odporny na trzęsienia ziemi, jest ostatecznie pełen spokoju i światła, a jego największą ozdobą stała się otaczająca go przyroda.

Lokalizacja: Tajwan
Tekst: nowoczesna STODOŁA
więcej