Dom z elewacją z opalonych desek

Czy ścięcie drzew na budowę domu może być działaniem prowadzonym w celach ochronnych? Mike i Barb Collins usunęli setki drzew na działce w hrabstwie Leelanau w amerykańskim stanie Michigan, którą kupili w 2012 roku. Zrobili to uzyskując teren pod budowę swego wakacyjnego domu. Około 40 z nich to były jesiony, które w zarówno w Michigan, jak i w wielu innych miejscach, są niszczone przez inwazję chrząszczów odkrytych w pobliżu Detroit w 2002 roku. Insekty zostały najprawdopodobniej przywiezione do Stanów Zjednoczonych z drewnianymi paletami, pochodzącymi z Azji i od tego czasu rozprzestrzeniły się na terenie 30 stanów. 

Przedstawiciele firmy Desai Chia Architecture ścięli zainfekowane drzewa na posiadłości klientów i wykorzystali je na stolarkę, deski podłogowe i różne wykończenia. Współpracując z lokalnym architektem, firma przygotowała też wypalane drewno cedrowe na elewację domu, chroniąc je w ten sposób przed ogniem, insektami i zniszczeniem przez warunki atmosferyczne. Proces takiego wypalania zwany jest shou sugi ban.
 
Jesiony na działce Collinsów miały od 30 do 40 lat i zostały zaatakowane przez nowego szkodnika, ale ścięcie w odpowiednim momencie sprawiło, że zyskały drugie życie w nowym domu. Były one na tym bardziej cenne, że niestety w przyszłości mogą zupełnie przestać istnieć.
 
Architekci stworzyli trzy wewnętrznie połączone konstrukcje, z których jedna zawiera przestrzenie wspólne, jedna jest przeznaczona na sypialnię główną z łazienką, a jedna mieści sypialnie dzieci. Wszystkie połączone są zamkniętą szybami przestrzenią zwaną tu „breezeway”, która służy również jako wejście i jadalnia.
 
Spora działka o powierzchni około 6 hektarów leży tuż nad jeziorem Michigan, na zalesionym terenie, który ostro opada na piaszczystą część plaży. Celem architektów było stworzenie domu, który będzie przyjazny dla klientów i ich trzech córek w wieku szklonym, dzięki czemu cała rodzina będzie mogła tu razem spędzać czas i odpoczywać. W ten sposób powstał dom z czterema sypialniami, stworzony z trzech elementów połączonych przewiewnym przejściem oraz z przedłużonym dachem, który tworzy zadaszenie nad zewnętrznym salonem.
 
Klienci chcieli mieć dom zrobiony z drzewa, stali i kamienia – bez cegły. Zgodzili się też na zastosowanie techniki shou sugi ban, która jest japońską sztuką konserwacji drewna. Architekci wrócili niedawno z Japonii i byli zainteresowani nową techniką, która zachwyciła też właścicieli. Efekt jest wyjątkowy.

Lokalizacja: Leelanau, Michigan, USA
Tekst: nowoczesna STODOŁA

Czytaj więcej

Zobacz podobne