Elsewhere Cabin

Elsewhere Cabin, czyli chatka w całości zbudowana własnymi rękami

W Teksasie, gdzie wszystko jest większe, Ryan McLaughlin stawia na coś małego. W szczególności na swój prosty domek o powierzchni ok. 15 m2, który ma nadzieję, że mieszkańcy miasta zarezerwują, aby uciec, znaleźć trochę skupienia i ponownie połączyć się z naturą.

Rezultatem jest maleńka chatka z dwuspadowym dachem, w której każdy cal przestrzeni jest starannie zaplanowany. Ryanowi zależało aby goście mogli spędzić maksymalną ilość czasu na świeżym powietrzu. „Większość małych domów, które widzisz, zasadniczo odtwarza normalny dom i zmniejsza wszystko” – mówi Ryan. „Chcieliśmy wypracować naszą drogę od środka”.

Ryan McLaughlin ogląda zachód słońca z pokładu malutkiego domu o powierzchni 160 m2. Zbudował go bez wcześniejszego doświadczenia, na ranczo koni swoich rodziców w Georgetown w Teksasie. Wkrótce domek za pomocą przyczepy zostanie przeniesiony do winnicy, gdzie będzie działać bez sieci Ryan planuje umożliwić wynajem chatki.

W domku z powodzeniem wyśpią się 3, a nawet 4 osoby. Chcąc pomieścić jak najwięcej gości, Ryan oprócz podwójnego łóżka na antresoli, zapewnił nocleg w postaci rozkładanej sofy. Gdy sofa jest używana jako łóżko, rolety zaciemniające można opuścić. W ten sposób można zamienić przestrzeń życiową w odpowiednią przestrzeń do spania. Większość wnętrza, w tym ściany i schowek, wykonano z chilijskiej sklejki sosnowej, którą Ryan wybrał ze względu na jej trwałość i brak sęków.

Z uwagi na ograniczony budżet Ryan postanowił sam wypalać deski, wykorzystane później w sidingu. „Moja dziewczyna i ja spędziliśmy tydzień samodzielnie przycinając, wypalając, szorując i smarując cedr” – mówi Ryan.Projekt kosztował łącznie 550 dolarów w materiałach.

Jeżeli nie jesteś typem majsterkowicza i poszukujesz dostawcy opalanej deski, zajrzyj do Degmeda i Wood of Fire.

Lokalizacja: Teksas, Stany Zjednoczone
Tekst: nowoczesna STODOŁA

Czytaj więcej

Zobacz podobne