Na kalifornijskiej pustyni

    O inspiracji

    Rozpadający się budynek, położony w spokojnej dolinie na pustyni w Kalifornii, za sprawą projektantki Kelly Kai, stał się szykownym domen na wynajem, który podbił serca wynajmujących.

    Miłość od pierwszego wejrzenia

    Kelly Kai od dawna przeszukiwała oferty biur nieruchomości, traktując to właściwie jako zabawę, ale w końcu trafiła na szczególną nieruchomość w kalifornijskiej dolinie Morongo, która skradła jej serce. Projektantka zakochała się w niej od pierwszego wejrzenia, choć nawet agent nieruchomości był innego zdania.

    – „Nie chcieli nawet pokazać mi tego domu” – wspomina Kelly, a kiedy w końcu udało jej się umówić na oględziny, agent był przerażony. Nic dziwnego, zbudowany w 1954 roku dom był w kompletnej ruinie.

    – „Tam tak naprawdę nie było ścian, okien, ani drzwi” – mówi projektantka. – Chodzenie po domu oznaczało po prostu chodzenie po stercie gruzu”.

    Choć były obawy, że w budynku pomieszkuje ktoś nielegalnie, Kelly była poruszona tym, co tam zastała. Na początek zachwyciła ją sama działka o powierzchni jednego hektara, która była niezwykle urocza i cicha. – „Znajdowała się w samym środku tej pięknej doliny, którą otaczają góry” – tłumaczy. – „To miejsce było niezwykle spokojne”.

    Choć miejsce gwarantuje spokój, nie jest oddalone za bardzo od cywilizacji, co było kolejną zaletą. Do międzynarodowego lotniska w Palm Springs jedzie się tylko około pół godziny, a do miasta Joshua Tree jest tylko 25 kilometrów.

    Pomimo śmieci pod nogami i nietoperzy nad głową, Kelly obejrzała dokładnie dom, patrząc na niego tak bardzo pozytywnie, że nawet ostrzelany sufit potraktowała jako podpowiedź dla planowanego remontu. – „Nie wiem, czy ktoś strzelał w tym domu, ale w suficie widać było dziury” – mówi, wyjaśniając, że to właśnie one były dla niej wskazówką, by tuż po zakupie odsłonić piękny, drewniany strop.

    Projektantka postanowiła zachować także inne materiały, które były pozostałością po lepszych czasach tego domu, takie jak ściany z pustaków i betonowe podłogi. Oczywiście chciała odsłonić też piękną scenerię, dlatego dołożyła jak najwięcej okien. – „Projektowałem ten dom dla osób, które spodziewają się pustynnych wrażeń i chciałam maksymalnie podkreślić więź między naturą a tymi, którzy w tym domu będą przebywali” – mówi Kelly. – „Najważniejsze były więc dla mnie widoki”.

    Renowacja budynku

    Nowe okna podkreślają kształt sufitu w głównym pokoju dziennym, podczas gdy ułożone wysoko pionowe przeszklenia odsłaniają widoki na górskie szczyty, prezentując je jak obrazy w ramach. Siedząc w wannie, można patrzeć na rosnące tuż na zewnątrz kaktusy, a w jadalni jest nawet okno wewnętrzne, które pomaga definiować przestrzeń, powiększając ją też optycznie.

    Kelly przebudowała i wykończyła dom, pamiętając o tym, że będzie on oferowany na wynajem. Z tą myślą powstały trzy sypialnie i dwie łazienki, które pozwalają wynająć dom większym grupom przyjaciół, czy rodzinie. Jedna sypialnia ma oryginalne łóżka piętrowe, dzięki czemu zapewnia dodatkowe miejsca do spania. W domu powstały też kuchnia, jadalnia i pokój wypoczynkowy, jak również dodatkowy salon z aneksem kuchennym i wolnostojącym piecem na drewno. Dzięki temu dorośli mogą gotować w jednym pomieszczeniu, a dzieci bawić się w drugim, lub też – kiedy dzieci już śpią – dorośli mogą spędzać czas w bardziej prywatnych grupkach. Z myślą o tym, Kelly stworzyła też wiele kątów wypoczynkowych na zewnątrz. Do dyspozycji gości jest ogrodzony teren i wolnostojący kominek, zadaszone patia przy sypialniach i kuchni głównej, a także zewnętrzna jadalnia, wanna na świeżym powietrzu i nawet mały basen otoczony tarasem. – „Jeśli przyjeżdża tu nawet większy tłum, jest wiele miejsc, w których można się oderwać od reszty i spędzać czas po swojemu” – mówi projektantka.

    Renowacja zakończona w 2019 roku i od tego czasu Ranczo Morongo stało się prawdziwym hitem Airbnb, przynosząc dochód od 8 do 14 tysięcy dolarów miesięcznie. – „Myślę, że spełnia ono wiele różnych oczekiwań” – wyjaśnia ten sukces właścicielka. – „Ma na przykład ten swój rustykalny urok i do tego prywatność, o której każdy marzy, wynajmując dom na pustyni”.

    Choć Kelly zdecydowała się w końcu na sprzedaż swego pustynnego raju, z uśmiechem i sentymentem wspomina cały proces. – „Podjęłam się najtrudniejszej możliwie rzeczy, ponieważ kocham wyzwania. Złamało mnie to, ale nauczyło też wiele i nie mogę się już doczekać, by zrobić to jeszcze raz” – podsumowuje.

    Lokalizacja: Kalifornia, USA
    Tekst: nowoczesna STODOŁA

    Architekt

    Kelly Kai

    Fotograf

    Macie Ellsworth Plum Guide Photo Jona Delouza