Nowoczesna stodoła

Wąska droga, która wije się przez zalesione zbocze na jednej z wysp San Juan, prowadzi w niezwykłe miejsce – do domu artysty Richarda Brothersa.
Dom stoi na wyspie Orcas, a zaprojektowany został przez firmę Atelier Drome Architecture z Seattle, przy bliskiej współpracy z właścicielem.

Kiedy dociera się na podjazd koło domu, oczom przyjezdnych ukazuje się niezwykła panorama zalesionych wzgórz przeplatanych oceanem. Stojący w tym miejscu budynek wygląda jakby to sama Ziemia stworzyła dzieło sztuki, które ustawiono na szczycie wzgórza. Taki właśnie efekt chcieli osiągnąć architekci i artysta.

Prace tworzone przez Brothersa czerpią inspirację z jego zamiłowania do naturalnych kształtów. Już jako dziesięciolatek gromadził on różne kawałki drewna, które nadawały się do ociosania. Niektóre jego rysunki naśladują koryta rzek, a meble i tekstylia, które zaprojektowały również inspirowane są naturą. Nikogo nie powinno więc dziwić to, że pomysł na dom – jak sam mówi – miał jeszcze zanim kupił działkę.

Brothers, który wcześniej mieszkał na Manhattanie i zajmował się finansami, aby wspomóc swą działalność artystyczną, przeprowadził się w 2007 roku do Seattle i wtedy rozpoczął poszukiwania idealnej działki, która pozwoliłaby mu spełnić jego marzenie. Tam poznał architekt Michelle Linden z firmy Atelier Drome Architecture i to właśnie ona pracowała z Brothersem nad stworzeniem minimalistycznego domu, który ostatecznie stanął w ustronnym miejscu wyspy Orcas w stanie Waszyngton.

Po latach wspólnych dyskusji i wymiany pomysłów para opracowała koncept, który łączył studio i część mieszkalną na planie litery „L”. Budynek naśladował kształt, który Brothers od lat wykorzystuje w swojej sztuce. „To prosta, dwuspadowa forma, którą może wyrysować nawet dziecko” – wyjaśnia Linden.

W 2011 roku artysta znalazł swoją wymarzoną działkę i można było rozpocząć budowę.

Ukończony dom i jego prosta, matowa, czarna forma, w ogromnym stopniu zbliżone są do oryginalnego pomysłu. Aby dopasować budynek do otoczenia, Linden wprowadziła tylko kilka drobnych modyfikacji i dodała wąski element budynku, który mieści pawilon do przechowywania oraz galerię. Powstało też częściowo zamknięte podwórze.

Całe to miejsce jest idealnie dopracowane pod Brothersa, który dopilnował każdego szczegółu. Wiele elementów jest też jego autorstwa.

„Jest tu wszystko czego potrzebuję i ani jeden szczegół za dużo” – mówi z dumą właściciel.
 
Tekst: nowoczesna STODOŁA
więcej

komentarze

Paweł Kuliński:
Imponujące 😉
Michał Szewczyk:
Super! Propsy za #PrądZeSłońca Mój dom też taki będzie ;)
zobacz ten wpis na FB

komentarze

Paweł Kuliński:
Imponujące 😉
Michał Szewczyk:
Super! Propsy za #PrądZeSłońca Mój dom też taki będzie ;)
zobacz ten wpis na FB