Maleńki, australijski domek na cyfrowy detoks

„Sadie” to nowy, samowystarczalny, maleńki domek zaprojektowany przez firmę CABN. Ma on dawać szasnę swym gościom na chwile wytchnienia od cyfrowej cywilizacji i ponowne połączenie się z naturą w leśnej dziczy.
 
Firma CABN przedstawiła swoje pierwsze trzy samowystarczalne domki już w roku 2017. Wszystkie ukryte są w zacisznych, tajnych miejscach na terenie stanu Australia Południowa. – „Od samego początku jednym z naszych głównych celów było umożliwienie naszym gościom prawdziwej ucieczki na łono natury, skupienie się na tym co ważne i wyłączenie wszelkiej technologii” – mówi rzecznik firmy Shane Laidlaw.
 
To koncept, który idealnie pasuje tym osobom, które korzystały ze sprytnie zaprojektowanych domków w różnych celach – od oświadczyn po spotkania rodzinne. Chętnych było tak wielu, że rezerwacje na sześć miesięcy spłynęły zaledwie w ciągu jednego tygodnia. Z tego powodu firma rozszerzyła swą działalność także na stan Wiktoria. Ich pierwszy maleńki domek przeznaczony na ten rynek otrzymał nazwę „Sadie” i znajduje się w rejonie miejscowości Daylesford, która oddalona jest od Melbourbe o zaledwie półtorej godziny jazdy samochodem.
 
„Sadie” zachowuje typową dla marki estetykę, łącząc atramentową elewację z jasnym, wyłożonym sklejką wnętrzem i dużymi oknami. Te ostatnie potęgują wrażenia gości, dzięki czemu czują się oni jeszcze większą bliskość z naturą. – „Duże okna najlepiej podkreślają piękno przyrody” – wyjaśnia Laidlaw.
 
Maleńki domek mieści nie tylko królewskie łóżko, ale też łóżka piętrowe, dzięki czemu wygodnie mogą spać w nim cztery osoby. Jest tam też pełnowymiarowa łazienka i kuchnia, choć cała powierzchnia rzeczywiście jest niewielka. – „Chcieliśmy zaprojektować coś prostego, pięknego i unikatowego, pokazując jak wiele rzeczy można zmieścić na małej powierzchni” – mówi Laidlaw.
 

Barowa lada pozwala na spożywanie  posiłków wewnątrz, ale na zewnątrz stoi gazowy grill, dzięki któremu goście mogą też przygotować posiłek na świeżym powietrzu. Duże przeszklenie w ścianie bocznej można otworzyć na pełną szerokość, łącząc wnętrze z otoczeniem.
 
Firma CABN planuje rozszerzyć swą działalność poza Australię, choć nadal nie ujawnia swoich przyszłych lokalizacji. – „Budujemy coś co oznacza znacznie więcej niż tylko miejsce pobytu” – zapowiada Michael Lamprell, założyciel firmy. – „Jeśli możemy przyczynić się do tego, by ludzie znowu zaczęli myśleć o swych relacjach z przyrodą, z samymi sobą i z innymi ludźmi, już jesteśmy szczęśliwi. W CABN chodzi bowiem o odnowienie więzi.” – dodaje.

Czytaj więcej

Zobacz podobne