Nowoczesna stodoła

Jak zamienić w przytulny dom opuszczoną fabrykę, która powstała blisko dwieście lat temu i w której przez lata suszono tytoń lub hodowano larwy jedwabnika?
Przed takim dylematem stanęli Andrea Falkner-Campi i jej mąż Feliciano Campi, którzy w 2008 roku kupili taki wyjątkowy budynek w Spello – w małym miasteczku w Umbrii oddalonym od Rzymu o około 150 kilometrów.

Państwo Campi mieszkają w Spello, ponieważ tam działa mała firma wydawnicza Feliciano, Editoriale Campi. Ten rodzinny biznes liczy już ponad 250 lat.

Kiedy para kupiła ten budynek, Andrea Falkner-Campi uznała, że odnowienie starej fabryki ją przerosło. „Mam teraz 51 lat” – mówi. „Przeprowadzałam się kilka razy i zawsze sama projektowałam swoje wnętrza. Tym razem jednak powiedziałam mojemu mężowi, że to jest dla mnie za duże. Wiedziałam czego chcę, ale nie wiedziałam jak to zrobić” – wyjaśniła.

Andrea, która urodziła się w Austrii i pochodzi z rodziny hotelarzy, zastanawiała się długo kogo wybrać do tego projektu. Przeglądała różne magazyny wnętrzarskie, które lubi gromadzić w wielu językach. „Prawie wszystko co mi się podobało było zrobione przez Paolę Navone” – wspomina. Później pojechali do przyjaciół w Toskanii i podziwiali ich dom, aż w końcu okazało się, że on też został zaprojektowany przez Navone. „To było przeznaczenie” – uznała wtedy Andrea.

Paola Navone to znana postać włoskiego designu, która słynie z łączenia nowoczesnych projektów z tradycyjnym rzemiosłem, ale zwykle nie angażuje się w projekty związane z prywatnymi domami. „Mówię wszystkim, że nie robię prywatnych projektów” – wyjaśnia Navone, której firma mieści się w Mediolanie. „Chyba, że jest to coś szczególnego” – dodaje. Kiedy usłyszała, jaką przeszłość ma ten budynek i obejrzała go na miejscu, od razu zdecydowała się, że zacznie prace. Całość miała być zorganizowana na planie jednego pomieszczenia, a Navone uparła się tylko, by oddzielić nieco kuchnię. „Nienawidzę zapachu gotujących się jajek” – argumentuje.

Efekt jej prac jest – jak zawsze – wyjątkowy.

Przechodząc do części salonowej, która doświetlona jest przez 52 okna, goście mijają zestaw lamp wykonanych przez firmę Design House Stockholm. Na podłodze w kuchni i w innych miejscach pojawiają się heksagonalne płytki Carocim wg projektu Navone. W części kąpielowej postawiono wolnostojącą wannę z firmy Water Monopoly. Ściany prysznica wyłożono wykonanymi na zamówienie płytkami Carocim, które powstały w Maroku. Sypialnię właścicieli zdobią duże zwoje indyjskiej bawełny.

Podziwiaj naszą galerię nowoczesnych STODÓŁ na Pinterest oraz poczytaj aktualności na Facebook

Architekt: Paola Navone






Tekst: nowoczesna STODOŁA








 
więcej

architekci

komentarze

Katarzyna Kujawa:
Paulina <3
Grażyna Szłapka:
w naszym klimacie nie do dogrzania :(
Paweł Moczadło:
No i ta samo brudząca się biel :-)
Andrzej Siejeński:
Uwielbiam biel ale w tym wypadku kompletnie zabiła industrialny klimat...
Agnieszka Głowacka:
Industrialność przełamana kolonializmem, dobre proporcje światła i cienia, strukturalne - naturalne materiały i delikatny mix międzykulturowego ornamentu, to jest to! To sukces Pauli Navone :)
Robert Paplicki:
Ogrzej taką stodołe, powodzenia
Monika Gr:
❤❤❤
Monika Trojak:
zakochałam się :-)
Wawrzyniec Potocki:
Super
DLH - Z pasji do drewna:
wow <3
zobacz ten wpis na FB

architekci

komentarze

Katarzyna Kujawa:
Paulina <3
Grażyna Szłapka:
w naszym klimacie nie do dogrzania :(
Paweł Moczadło:
No i ta samo brudząca się biel :-)
Andrzej Siejeński:
Uwielbiam biel ale w tym wypadku kompletnie zabiła industrialny klimat...
Agnieszka Głowacka:
Industrialność przełamana kolonializmem, dobre proporcje światła i cienia, strukturalne - naturalne materiały i delikatny mix międzykulturowego ornamentu, to jest to! To sukces Pauli Navone :)
Robert Paplicki:
Ogrzej taką stodołe, powodzenia
Monika Gr:
❤❤❤
Monika Trojak:
zakochałam się :-)
Wawrzyniec Potocki:
Super
DLH - Z pasji do drewna:
wow <3
zobacz ten wpis na FB