Nowoczesna stodoła

To miejsce w pobliżu Tokio otoczone jest kasztanami i pnączami kiwi.
Kiedy architekci przystępowali do pracy, kiwi rosły na niskiej konstrukcji podporowej o wysokości ok. 1700 mm, a pod pnączami kwitły dzikie kwiaty. Drzewa kasztanowe rosły pojedynczo, każde na przestrzeni około 3 m2. Taka odległość między drzewami pozwalała im swobodnie wypuszczać gałęzie. Miejsce to kryło wiele tajemniczych zakątków i zmieniało się wraz z porami roku. Była to bardzo przyjemna sceneria, oryginalna i niezwykle naturalna.

Architekci zdecydowali się wykorzystać te cechy działki, odzwierciedlając je w jakiś sposób w budynku. Klient chciał, by nie cały dom był otwarty - część przestrzeni miała być zamknięta, by gwarantować większy komfort i swobodę. Przyroda w tym miejscu ma też bowiem swoje wady – w lecie unoszą się tu chmary komarów, a w zimie bywa nieprzyjemnie. Poza tym w pobliżu biegnie ulica, która momentami może być uciążliwa. Architekci musieli więc pamiętać o tych wszystkich zaletach i wadach miejsca, aby stworzyć idealny dom.

Jednym z wymogów obowiązujących w tej dzielnicy mieszkalnej było zachowanie klasycznego wyglądu budynku z zewnątrz. Jednak wnętrze domu wcale nie musiało być już konwencjonalne i tu architekci mieli spore pole do popisu. Stworzyli jedną, dużą, wspólną przestrzeń, aby trzyosobowa rodzina mogła spędzać jak najwięcej czasu razem. W tej przestrzeni powstały mniejsze „pudełka” o rozmiarach zbliżonych do powierzchni przypisanej każdemu pojedynczemu kasztanowi. Te prywatne miejsca zostały ułożone w pewnej odległości od siebie, aby zapewniać większą prywatność. Umieszczone tam małe okna pozwalają rodzinie czuć obecność innych domowników. Przestrzenie pomiędzy „pudełkami” zostały wykorzystane jako pokoje, a największa z nich stworzyła salon. W ten sposób powstało wyjątkowo oryginalne wnętrze, z ciągłością przestrzeni, po której można spacerować jak pomiędzy drzewami.

Rozmieszczenie okien na „konwencjonalnie ukształtowanej” bryle zewnętrznej domu było ustalane z wykorzystaniem modelu budynku, wykonanego w niewielkiej skali. W ten sposób ustalono jaki będzie widok pod różnymi kątami, co będzie widać z zewnątrz, jak będzie wpadało światło do wnętrza i jak wiatr będzie wspomagał naturalną wentylację domu. Na podstawie tak drobiazgowej analizy ustalono lokalizację i wielkość konkretnych okien. Chodząc po poszczególnych pomieszczeniach można docenić pracę architektów, ponieważ okna oferują różne, wciąż zmieniające się widoki. Liście kasztanowca tworzą natomiast naturalną zasłonę dla przechodniów, co zapewnia mieszkańcom jeszcze większą prywatność.

Podziwiaj naszą galerię nowoczesnych STODÓŁ na Pinterest oraz poczytaj aktualności na Facebook

Architekt: Seets, Spectacle



Zdjęcia: Japan Architecture



Tekst: nowoczesna STODOŁA







 
więcej

komentarze

Andrej Bondarenko:
Sklejka nein!!!
Mateusz Matysiak:
brzydkie
Janina Moretti:
Jakoś tak sterylnie, nieciekawie i bez ambiansu, zimne i bez wyrazu, mimo drewna czy też sklejki.. Jestem na nie!!!!
Acio Facio:
Mam nieodparte wrażenie że ludzie który to zaprojektowali nie posiadają dzieci.
Mariola Błażkowska:
Mnie się podoba mimo takiej ,,sterylności!
zobacz ten wpis na FB

komentarze

Andrej Bondarenko:
Sklejka nein!!!
Mateusz Matysiak:
brzydkie
Janina Moretti:
Jakoś tak sterylnie, nieciekawie i bez ambiansu, zimne i bez wyrazu, mimo drewna czy też sklejki.. Jestem na nie!!!!
Acio Facio:
Mam nieodparte wrażenie że ludzie który to zaprojektowali nie posiadają dzieci.
Mariola Błażkowska:
Mnie się podoba mimo takiej ,,sterylności!
zobacz ten wpis na FB