Ośrodek dla dzieci w Cheongsong

Ośrodek dla dzieci w Cheongsong to przestrzeń dla „wyalienowanych” dzieci z tego południowokoreańskiego hrabstwa. To jedyne miejsce, gdzie dzieci i młodzież mogą się bawić po szkole, mając jednocześnie zapewnioną odpowiednią opiekę. Z tego powodu społeczność lokalna uznała, że zasługuje on na większą uwagę niż inne ośrodki z tej okolicy.

Rozpoczęła się dyskusja między mieszkańcami a architektami nad tym, jak taki ośrodek powinien funkcjonować i co powinno go charakteryzować. Projekt oznaczał też długą pracę nad uświadamianiem lokalnej społeczności, której większość nie miała nawet pojęcia, że w ich okolicy istnieje takie miejsce.

Zwykle ośrodki opiekuńcze dla dzieci i młodzieży nie mają przestrzeni w odpowiedniej jakości, by zapewnić swym wychowankom odpowiedni rodzaj stymulacji i doświadczeń. Większość lokalnych ośrodków zapewnia wyłącznie przestrzeń fizyczną, ograniczając jednak większość zabaw i aktywności. W tym przypadku architekci z firmy JYA-RCHITECTS podeszli do tematu inaczej.

Po pierwsze, ośrodek dla dzieci i młodzieży nie powinien być miejscem nudnym, ale powinien prowadzić do rozwoju fizycznego i mentalnego. Potrzebne są różnorodne przestrzenie, które umożliwią i wzbogacą właściwe doświadczenia. W takich przestrzeniach dzieci mogą budować nowe relacje, czuć się szczęśliwe  i zdrowo się rozwijać. Jak podkreślają architekci, w małych społecznościach dzieci są jak skarb – biegają, bawią się i śmieją, dzięki czemu dają energię ludziom i witalność całej społeczności.

Po drugie, okolica ma wielu różnych mieszkańców, czyli także rodziny wielokulturowe i starzejące się. Architekci liczą więc na to, że ośrodek stanie się czymś więcej niż tylko miejscem dla dzieci i młodzieży, a pojawią się w nim także inni członkowie społeczności. Ma to być miejsce spotkań, dzielenia, uczenia się i łączenia dla różnych kultur i pokoleń. W ramach tego procesu mieszkańcy mają w sposób naturalny spotykać tamtejsze dzieci i zaznajamiać się z nimi. Projekt ten miał być więc początkiem lokalnej komunikacji.

Architekci skupili się przede wszystkim na dwóch punktach. Po pierwsze, chcieli, by dzieci postrzegały przestrzeń trójwymiarowo, z różnych wysokości, poziomów  i pionów. Chcieli bowiem zapewnić przestrzenną stymulację dzieciom przyzwyczajonym do płaskich i tylko dwuwymiarowych przestrzeni, takich jak szkoła. Po drugie, przestrzeń wewnętrzna miała być aktywnie połączona z otoczeniem. Dzieci z założenia miały podczas zabawy swobodnie wychodzić z budynku i do niego wchodzić. Miały bezpośrednio odczuwać
zmieniającą się pogodę i pory dnia oraz różnorodność wnętrza i zewnętrza. – „Wierzymy, że taka stymulacja oraz zmysły to najbardziej fundamentalne wartości przestrzeni dziecięcej” – podkreślają architekci.

Lokalizacja: Korea Południowa
Tekst: nowoczesna STODOŁA

Czytaj więcej

Zobacz podobne