Stary i nowy

Na wybrzeżu Bretanii, architekci Lucie Niney i Thibault Marca z paryskiej firmy NeM Architectes odkryli „wakacyjny domek, w którym czas stanął w miejscu”. 
Dużym wyzwaniem, przed jakim stanęli architekci, było dołożenie sypialni bez poświęcania niezwykłej atmosfery tego miejsca. Jakie znaleźli rozwiązanie? Zaprojektowali lustrzany obiekt. 

By stworzyć lustrzane wrażenie projektu, architekci postanowili uzupełnić biały domek przybudówką w ciemnym kolorze. Czerń to kolor, który często obserwowany jest na mglistym wybrzeżu Bretanii, gdzie chaty poławiaczy ostryg często pokrywane są czarną farbą, która opisywana jest jako smoła. W tym jednak przypadku architekci nie chcieli malować przybudówki na czarno, ale zamiast tego postanowili ją wypalić…

Podczas ich ostatniej podróży do Japonii, Niney i Marca zainteresowali się japońską techniką wypalania drewna, zwaną „shou-sugi-ban”. Technika ta sprawia, że zwęglone drewno staje się odporne na warunki pogodowe i pasożyty, co jest dużą zaletą w takiej lokalizacji.

Architekci mieli stworzyć sypialnię w przybudówce, dysponując budżetem w wysokości 45 tysięcy dolarów. Dwa wolnostojące domki – nowy i stary – połączyli przejściem obitym wypalanym drewnem daglezji zielonej. W podobny sposób została wykończona też cała nowa część projektu. Stary i nowy domek mają jeszcze wspólny taras.
Sypialnia, która w ten sposób powstała ma zamiast ściany drzwi pełnej wysokości, które po rozsunięciu łączą wnętrze z podwórzem.
„Patrząc na kolor budynku, można zauważyć, jak zmienia się on od głębokiej czerni węgla po szary odcień popiołu, zależnie od światła i pogody” – zauważają architekci.

Lokalizacja: Bretania, Francja
Tekst: nowoczesna STODOŁA

Czytaj więcej

Zobacz podobne