Nowoczesna stodoła

Ten projekt charakteryzują przede wszystkim jego proste linie. Opiera się on na zabudowaniach rolniczych i ma integrować budynek z jego otoczeniem.
Sam pomysł pochodzi bezpośrednio od zabudowań z czasów wiktoriańskich, jakie powstawały w tym regionie, gdzie budowanie kierowało się przede wszystkim pragmatyzmem. Linia grzbietu działki przecina ją na skos, tworząc naturalnie uniesiony rodzaj „amfiteatru” od strony północnej. Miało to wpływ na lokalizację samego domu, który od południa miał dawać możliwość podziwiania widoków, ale miał mieć ułożenie północne ze względu na nasłonecznienie. Budynek ulokowano tuż poniżej szczytu wzgórza, w miejscu zacisznym, choć cała okolica pozostaje mocno odsłonięta.

Konstrukcja budynku jest prosta. Parter ma część funkcjonalną, która obejmuje wejście tzw. mokre od strony południowej. Wewnątrz znajdują się pomieszczenia użytkowe, które obejmują łazienkę, kuchnię, toaletę i pralnię. Główna część dzienna, która znajduje się w części centralnej parteru, ma duże przesuwne drzwi od północy i południa, co stwarza przyjemną alternatywę dla spędzania czasu na zewnątrz, kiedy wieje silny wiatr.

Aby budynek miał charakter typowo australijski, z zewnątrz zastosowano paletę różnych materiałów naturalnych, które nadają mu surowy charakter. Okna o różnej wielkości stanowią wewnętrzną ramę dla okolicznych krajobrazów i są nawiązaniem do przypadkowego ułożenia okien w tradycyjnych budynkach, w których kierowano się przede wszystkim pragmatyzmem. Duże przesuwne okiennice mogą chronić przed ostrym słońcem w lecie, tworząc we wnętrzu stopniowany półmrok.

Z pełną świadomością architekci zastosowali materiały, których zwykle nie spotyka się w budynkach mieszkalnych. Nie brakuje tu stali, betonu, odzyskanego drewna i betonowych elementów murowanych. Tylko w nielicznych miejscach pojawia się tynk, który najczęściej pomalowany jest na czarno. Monochromatyczną paletę przełamują jednak poszczególne elementy, np. żółta, gumowa podłoga w części prysznicowej, która jest nie tylko antypoślizgowa, ale też zapewnia wygodę bosym stopom. Ściany w tym miejscu wyłożone są na całej wysokości stalowymi arkuszami.

Ciemne wnętrze sprawia, że wzrok automatycznie przyciąga otoczenie zewnętrzne, co stanowi dodatkowy element łączący z otoczeniem.

Budowę prowadzono z wykorzystaniem głównie lokalnych firm budowlanych, co pozwoliło zadbać o każdy detal kontrolując koszty budowy i umożliwiało elastyczność podejmowanych decyzji.

Podziwiaj naszą galerię na Pinterest oraz poczytaj aktualności na Facebook

Architekt i zdjęcia: Wolveridge Architects



Tekst: nowoczesna STODOŁA







 
więcej

komentarze

Tristan Trzesowski:
Po deszczu bedzie wygladalo to bardziej szaro niz blokowisko w 1982r w Polsce.To arachitektura bardzo tania w wykonaniu i materialach,nastawiona na duza marze wlasnie ze wzgledu na tandetne materialy i wykonanie.Nawet jak prosto spod igly i na tle pieknego nieba wyglada mizernie.To budownictwo w stylu anglosaskim,naogladalem sie tego z bardzo bliska.
Patryk Jędrzejewski:
Weronika Marchewka
Krzysztof Szczurek:
Podoba mi się. Coś innego . Nigdy nie byłem w takim domu . Jedynie w środku pomieszczenia trochu bym rozjasnił jakimś kolorem coś energetyzujacego ale łagodnego. Ale to już jest sprawa gustu. Fajnie że takie domy się pojawiają. Osobiście wolę te jaśniejsze wersje Ale to jest jak wspomniałem sprawa gustu. Pozdrawiam.
Parsi Falka:
śliczne,proste,żeby jeszcze było czarne...
zobacz ten wpis na FB

komentarze

Tristan Trzesowski:
Po deszczu bedzie wygladalo to bardziej szaro niz blokowisko w 1982r w Polsce.To arachitektura bardzo tania w wykonaniu i materialach,nastawiona na duza marze wlasnie ze wzgledu na tandetne materialy i wykonanie.Nawet jak prosto spod igly i na tle pieknego nieba wyglada mizernie.To budownictwo w stylu anglosaskim,naogladalem sie tego z bardzo bliska.
Patryk Jędrzejewski:
Weronika Marchewka
Krzysztof Szczurek:
Podoba mi się. Coś innego . Nigdy nie byłem w takim domu . Jedynie w środku pomieszczenia trochu bym rozjasnił jakimś kolorem coś energetyzujacego ale łagodnego. Ale to już jest sprawa gustu. Fajnie że takie domy się pojawiają. Osobiście wolę te jaśniejsze wersje Ale to jest jak wspomniałem sprawa gustu. Pozdrawiam.
Parsi Falka:
śliczne,proste,żeby jeszcze było czarne...
zobacz ten wpis na FB