Nowoczesna stodoła

Firma Waind Gohil and Potter Architects stworzyła monumentalne schody, które zostały wyprodukowane w fabryce, a na miejscu złożone jak puzzle, stając się centralnym punktem londyńskiego domu.
Na czele studia stoją Phil Waind, James Potter i Sonya Gohil i to właśnie ich poprosili właściciele domu z dużym ogrodem o zaprojektowanie małego budynku, który stanąć miał na końcu ich działki znajdującej się w londyńskiej dzielnicy Shepherd's Bush.
Nowy budynek ma dwa poziomy oraz piwnicę. Z zewnątrz wygląda jak kamienne pudełko, które wystaje ponad ceglany mur ogrodowy. Wewnątrz dom ma stonowaną paletę kolorów i materiałów. Ściany pomalowane są na biało, podłogi są szare i tylko drewniana klatka schodowa wyróżnia się na tym tle swoim wyglądem, stanowiąc rdzeń domu.
- „W domu, który w zasadzie jest całkiem prosty i neutralny, schody stają się jego cechą charakterystyczną” – mówi James Potter, dyrektor Waind Gohil and Potter. – „Jaskrawe drzewo syberyjskiego modrzewia zostało zaprojektowane tak, by budziło zainteresowanie i skupiało uwagę prowadząc ją przez budynek”.
Ta wyróżniająca się klatka schodowa łączy trzy poziomy domu i stanowi ich cechę wspólną. W całości została wykonana ze specjalnego materiału drewnianego z powłoką modrzewiową. Materiał ten wytwarzany jest w dużych arkuszach kompozytowych z rdzeniem z różnego typu drewna i w tym przypadku idealnie nadawał się do stworzenia tak złożonej konstrukcji składającej się z wielu elementów. Pionowe listwy stanowią podporę dla schodów, które w całości zyskały lekki wygląd. Przez listwy i prześwity między schodami wpada do wnętrza światło dzienne z położonego wyżej świetlika, doświetlając to miejsce na całej wysokości.
Aby obniżyć całkowity koszt projektu, architekci zdecydowali się samodzielnie zaprojektować i wykonać wszystkie prace poza samą produkcją. Proces projektowy był niezwykle skomplikowany, ponieważ wymagał wyjątkowo dokładnych pomiarów, wyprawowania możliwych tolerancji i idealnego dopasowania każdego elementu. Całość miała powstać w specjalistycznym warsztacie, ale poszczególne części musiały być złożone już na miejscu. Wcześniej architekci dokładnie wszystko rozrysowali, upewniając się jednocześnie, że każdy z drewnianych arkuszy zostanie optymalnie wykorzystany. W warsztacie w zachodnim Londynie materiał został pocięty na części przez maszynę sterowaną komputerowo. Każdy element otrzymał swój numer, który miał pomóc w złożeniu wszystkiego w całość. Na miejscu jedynym dodatkowym sprzętem, który był potrzebny podczas montażu, były śruby i kołki mocujące.
- W rezultacie końcowym jest coś co sprawia nam dużo przyjemności” – mówią teraz architekci. To świadomość dobrze wykonanej pracy. – „Gdybyśmy zatrudnili stolarza i bardziej tradycyjne techniki, może otrzymalibyśmy schody bardziej wytworne i eleganckie, ale w tym przypadku tego nie zrobiliśmy i odzwierciedla to sposób, w jaki wszystko do siebie pasuje”.

Lokalizacja: Londyn, Wielka Brytania
Tekst: nowoczesna STODOŁA
więcej

komentarze

zobacz ten wpis na FB