Nowoczesna stodoła

od 130 PLN za dobę
Zobacz co zawiera cena
Cena zawiera:
  • Pokój dwuosobowy z łazienką
  • Śniadanie
  • Własny kawałek rzeki
  • Brak miastowych atrakcji
  • Możliwość zresetowania się
  • Totalny wypoczynek
W razie zainteresowania zadzwoń lub napisz pod mlyn.patryki@gmail.com
Zobacz stodołę na mapie

MŁYN PATRYKI to cudowne miejsce na wypoczynek w duchu slow – niespieszne kontemplowanie przyrody, totalne wyciszenie, zresetowanie się, leniwe spacery, godziny przy kominku. To również dobre jedzenie. Bo nasza kuchnia to nie po prostu gotowanie. To kuchnia slow – oparta na naturalnych składnikach, unikająca konserwantów, korzystająca z tradycyjnych, lokalnych produktów.
Podczas przygotowywania posiłków pozwalamy rozmowie leniwie płynąć, a zmysłom – rozkoszować się smakami. W naszych przepisach wykorzystujemy smaki i zapachy dzieciństwa, ale także otwarci jesteśmy na wszelkie nowe pomysły. Sprawdzonymi przez nas przepisami dzielimy się z naszymi gośćmi.
MŁYN PATRYKI wyremontowany i rozbudowany obiekt, który nic nie stracił z uroku starego młyna wodnego. Znajduje się w nim 5 wygodnych, pełnych książek dwuosobowych pokoi (każdy z łazienką). Wielkie okna w każdym z nich pozwalają gościom młyna delektować się widokiem przyrody i patrzeć w głąb rzeki. Dla naszych gości mamy również saunę.
 
Okolica naszego młyna jest bardzo zróżnicowana: mamy uroczą rzeczkę, w której można pływać, tuż obok rozciąga się Puszcza Napiwodzko-Ramucka, niedaleko jest rezerwat przyrody Jezioro Kośno, dla spragnionych miasta – do dyspozycji jest odległy o 12 km Olsztyn.
 
Spotykamy jelenie, sarny, bobry, czaple, żurawie, zimorodki…
 
Można u nas pływać, wędrować po lasach, jeździć na rowerach, grać w boule, a zimą – jeździć na nartach – nie tylko biegowych! Spis tras narciarskich, wypożyczalni kajaków i innych sportowych atrakcji zamieszczamy TU.
 
Chłonąć przyrodę można u nas na wiele sposobów: najprostszy – na tarasie nad rzeką. Można też znaleźć własne miejsce na wyspie i indywidualnie dobrać sobie widoki wokół.
Jednym słowem każdy może delektować się smakiem, zapachem i otoczeniem w sposób najbardziej mu pasujący.
NAMI NIE RZĄDZI ZEGAR! Wypoczynek u nas przywróci spokój i wyciszy cały organizm, pozwoli odzyskać wewnętrzną harmonię, będzie ukojeniem i dla ciała, i dla duszy.
ZAPRASZAMY!Dawno wiedzieliśmy, że chcemy się wyprowadzić z Warszawy. Wiedzieliśmy też, czego szukamy. Można powiedzieć, że młyn w Patrykach czekał na nas. Andrzej znalazł ogłoszenie w gazecie, obejrzał i opowiedział przez telefon o swoich wrażeniach. Nie widząc go – od razu powiedziałam – bierzemy. I tak się zaczęła największa przygoda naszego życia. I, jak się okazało, największe dla Andrzeja wyzwanie – to on przez trzy lata nadzorował osobiście wszystkie prace, a wiele prac wykończeniowych robił i nadal robi samodzielnie…

Remont starego budynku nigdy nie należy do łatwych, a przebudowa starego młyna, stojącego częściowo w rzece, na cele mieszkalne pełna była nieustannych niespodzianek. Co krok trzeba było wymyślać rozwiązania, żeby się uporać: z fundamentami (które nigdy nie były izolowane), ze starymi belkami, z ociepleniem trzech kondygnacji, z budową trzonu kominowego, z budowaniem słupów w płynącej rzece, z montażem ogromnych okien…
Gdyby nie niezwykły projekt i współpraca z naszym przyjacielem architektem Piotrem Majewskim, a także doskonała rodzinna ekipa budowlana Brysków, która potrafiła znaleźć wyjście z każdej opresji, nie udało by nam się zbudować domu naszych marzeń.

Mamy 5 dwuosobowych pokoi (w tym duży apartament), każdy z własną łazienką, wszystkie z widokiem na rzekę, wszystkie pełne książek. W czterech pokojach są wygodne łóżka podwójne, w jednym – dwa pojedyncze. Do apartamentu (z podwójnym łóżkiem, tak zwanym queen size) można wstawić dodatkowe łóżko. Każdy pokój jest inny, warto więc zerknąć na zdjęcia, by wybrać sobie taki, który spodoba się najbardziej. My lubimy wszystkie!
I od razu uprzedzamy – nie ma u nas telewizji! A telefony i Internet działają z rzadka i bardzo slow
W młynie wygodnie pomieści się grupa 10-11 osób – ale warto też spędzić nietuzinkowy weekend i w mniejszym gronie.
Posiłki podajemy albo w salonie, albo, jeśli pogoda dopisuje – na tarasie nad rzeką.
 
więcej