Nowoczesna stodoła

Załatwianie spraw pod wiatr, szczególnie kiedy wieje halny jest nieco problematyczne.
Dlatego też postanowiliśmy skorzystać z gotowych rozwiązań, dzięki temu miało być higieniczniej i ekologiczniej. Przyjechał, więc katalogowy wychodek. Jednak pojawił się jeden zasadniczy problem, a mianowicie, gdziekolwiek byśmy go nie postawili zawsze budował pierwszy plan, a przecież to nie on miał być najważniejszy. Powstał, więc chytry pomysł zakamuflowania tego przybytku.
 
Jakież było nasze zdziwienie, kiedy lokalne medie „Kurier Glycarowski” zainteresowały się naszym srocem, z czego powstał zabawny materiał https://youtu.be/o6Wu03pGvUY
 
No cóż. Ostatecznie piła poszła w ruch i z użyciem odzyskanych stu-letnich desek zakamuflowaliśmy jego postępową brzydotę, nadając mu lokalny, glycarowski charakter. Hej!
Dziś każdy zagubiony wędrowiec, przechadzający się Glycarowskim Wierchem może „odetchnąć” z serdecnym widokiem na Tatry.
 
Co Ci powiem, to Ci powiem, ale Ci powiem” … sroc to ważna rzecz

komentarze

zobacz ten wpis na FB