Dom w Szczyglicach pod dachem
Wracamy do Szczyglic i zamykamy serię „Budowa bez tajemnic”, w której razem z MOBILNY Market obserwowaliśmy kolejne etapy powstawania domu. Zaczynaliśmy od pierwszych prac na działce. Później pojawiły się murowane ściany, żelbetowy strop, kolejna kondygnacja i drewniana więźba. Dziś bryła jest już pod dachem i coraz łatwiej zobaczyć w niej dom, który wcześniej istniał przede wszystkim na projekcie.
Dach domyka bryłę
W poprzedniej części zatrzymaliśmy się na etapie gotowej więźby. Teraz dach zyskał ciemne pokrycie na rąbek, wykonano obróbki, pojawiły się okna dachowe i komin. To jeden z tych etapów budowy, który bardzo wyraźnie zmienia odbiór całego budynku.
Dwuspadowy dach porządkuje formę i podkreśla jej proporcje. W zestawieniu z wciąż surowymi ścianami dobrze widać też kontrast pomiędzy konstrukcją a elementami, które będą definiowały docelowy charakter domu.
Projekt staje się przestrzenią
Na tym etapie można już znacznie lepiej odczytać nie tylko bryłę, ale również jej relację z działką. Dom powstaje na pochyłym terenie, dlatego od strony niższej części parceli mocno zaznacza się żelbetowa podstawa budynku.
Widoczne są również otwory okienne i drzwiowe oraz sposób, w jaki poszczególne kondygnacje otwierają się na otoczenie. To moment, kiedy rysunki i rzuty coraz wyraźniej zamieniają się w rzeczywistą przestrzeń.
To, co później znika
Surowy etap ma jeszcze jedną wartość. Pozwala zobaczyć elementy, które po zakończeniu budowy zostaną ukryte pod izolacją, elewacją i warstwami wykończeniowymi.
Ceramiczne ściany, żelbetowe słupy, wieńce i podstawa budynku są dziś częścią obrazu architektury. Za jakiś czas przestaną być widoczne, choć nadal będą odpowiadały za jej konstrukcję. Właśnie dlatego dokumentowanie budowy pokazuje o domu coś, czego nie da się zobaczyć na zdjęciach gotowej realizacji.
Finał naszej serii
Trzy odsłony „Budowy bez tajemnic” pozwoliły nam zajrzeć za kulisy realizacji prowadzonej przez MOBILNY Market i obserwować, jak kolejne decyzje oraz etapy wykonawcze składają się na ostateczną formę budynku.
Dla nas to ostatnia wizyta na tej budowie w ramach serii, choć dla samego domu to oczywiście jeszcze nie koniec. Przed nim stolarka, instalacje, izolacja, elewacja i prace wykończeniowe.
My kończymy w momencie, w którym konstrukcja przestaje być tylko konstrukcją. Bryła jest zamknięta od góry, proporcje są czytelne, a dom coraz wyraźniej pokazuje swój architektoniczny charakter.
