Strona internetowa
Więźby prefabrykowane i pokrycia dachowe
Ściany stoją, są wstępnie ustawione oraz stężone poszyciem. Nadszedł czas na wykonanie więźby dachowej i symboliczną „wiechę”. Na tym etapie budowy jesteśmy przeważnie w drugim tygodniu prac, przy najprostszych realizacjach – pod koniec pierwszego.
Jeśli chodzi o więźby – stosujemy elementy prefabrykowane, wykonywane przez doświadczonych producentów. Wiązary są elementami o potężnej nośności, pozwalającymi na przeróżne aranżacje budynków zarówno parterowych jak i z poddaszem użytkowym, a wykonane w odpowiedni sposób znacząco przyspieszają również przebieg kolejnych prac (prac instalatorskich, montażu suchej zabudowy). W najprostszych układach – dom parterowy z płaskim sufitem – nie wymagają najczęściej dodatkowych podpór poza ścianami zewnętrznymi, co pozwala na bardzo szerokie możliwości aranżacji wnętrza. W domach z poddaszem użytkowym bądź z sufitami katedralnymi pojawiają się często dodatkowe, najczęściej stalowe, podpory. Montaż takiej więźby jest bardzo szybki, najczęściej zajmuje 1-2 dni robocze. Kluczem jest odpowiednie przygotowanie konstrukcji do jej montażu, aby przebiegł szybko i sprawnie, bez zbędnej „rzeźby” 😊
Kolejną zaletą więźb kratownicowych jest brak sił rozporowych - „rozpychających” konstrukcję na boki. Dla domów szkieletowych radzenie sobie z tymi siłami nie jest łatwe, więc stosuje się schematy statyczne eliminujące całkowicie lub znacząco redukujące te siły. Typowa dla domów murowanych więźba krokwiowo-jętkowa nie powinna mieć zastosowania w budownictwie szkieletowym, gdyż ściana drewniana jest elementem podatnym na obrót i ugięcie – w domach murowanych z przenoszeniem sił rozporu radzą sobie zbrojone rdzenie ścian oraz wieniec. W tej materii niestety wiedza projektantów często „leży i kwiczy” i nagminnie widuje się schematy statyczne budynków, które w żadnym wypadku nie powinny być zastosowane.
Po montażu więźby, kolejnym krokiem jest wykonanie szczeliny wentylacyjnej, o której wspominałem wcześniej, również pod deskowaniem połaci dachowej. Następnie wykonujemy pełne deskowanie znacząco zwiększające sztywność połaci oraz montaż wstępnego krycia – membrany, której rola jest jeszcze ważniejsza niż w wypadku ścian. Zawsze zakładamy, że docelowe pokrycie nie jest w pełni szczelne (np. możliwość podwiania śniegu pod dachówkę), i to właśnie membrana wstępnego krycia musi zapewnić stuprocentową szczelność pokrycia dachowego. Zasady obowiązują te same, co w wypadku membrany na ścianach. Zero „partyzantki”, uszczelnienie wszystkich newralgicznych punktów w tym łączenia poszczególnych pasów membrany i wszystkich przejść elementów instalacyjnych czy punktów zmiany geometrii połaci dachowej. I oczywiście nie możemy oszczędzać na jakości samej membrany i taśm – to kluczowe materiały dla trwałości budynku.
Następnie przechodzimy do etapu montażu docelowego pokrycia dachowego. Mój faworyt: dachówka ceramiczna. Kładziemy raz, zapominamy praktycznie dożywotnio, a jeśli chodzi o kolorystykę i wzornictwo, w zasadzie zawsze znajdziemy coś, co będzie pasowało do charakteru danego projektu. Oczywiście mamy pełną dowolność odnośnie wyboru materiału, obciążenia nawet najcięższymi materiałami są niestraszne budynkom szkieletowym.
Po wykonaniu pokrycia dachowego budynek mamy wstępnie zabezpieczony przed wpływem warunków atmosferycznych, więc przechodzimy do dalszych etapów prac nie zerkając już co chwilę na prognozy. Na tym etapie budowy jesteśmy przeważnie po dwóch – trzech tygodniach prac.
