Fot. Valhalla Construction

Montaż stolarki okiennej i drzwiowej,test szczelności blower-door

W budownictwie szkieletowym jednym z newralgicznych miejsc, mających bardzo duży wpływ na trwałość i energooszczędność budynku są punkty mocowania stolarki okiennej i drzwiowej. Przy remontach kilkudziesięcioletnich budynków, widoczna degradacja konstrukcji następuje często i gęsto w okolicach okien. Najczęściej widzi się karygodne zdjęcia montażu okien na samą pianę bez użycia specjalistycznych taśm, co nie zapewnia jakiejkolwiek szczelności powietrznej a także pozwala wodzie opadowej na penetrację przegrody. Należy pamiętać o tym, że piana nie jest materiałem hydroizolacyjnym ani paroizolacyjnym. Również nawet najwyższej jakości taśmy rozprężne (niektórzy producenci mówią o braku konieczności stosowania taśm uszczelniających przy montażu z użyciem taśm rozprężnych) aplikowane w przypadku montażu okien na kotwy nie spełnią należycie swojego zadania (przy kotwach powstaną nieciągłości taśm). W Polsce najczęściej montaż z użyciem taśm nazywany jest „ciepłym montażem” (błędnie, w domu szkieletowym każdy rodzaj montażu będzie „ciepły” – w warstwie izolacji). Firmy żądają za taki montaż dopłaty. Takie nazewnictwo, to tani trik. Montaż z zastosowaniem taśm jest po prostu szczelny i prawidłowy, a montaż na samą pianę – nieszczelny i nieprawidłowy. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia wykonane kamerą termowizyjną okolic niepoprawnie zamontowanych okien.

Fot. Valhalla Construction

Oprócz taśm, szczególnie przy ciężkich oknach – np. przesuwnych typu HST, bardzo istotna jest również kwestia podparcia okna. Najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie w obniżeniu fundamentu masy samopoziomującej, na której bezpośrednio, bez zastosowania klinów/podkładek a jedynie na kleju-uszczelniaczu umieszczony zostanie ciepły próg zespolony z oknem. Wpływa to na bezawaryjną eksploatację okna, stabilność progu oraz wygodę montażu. Należy oczywiście takie rozwiązanie dobrze przemyśleć aby nie stworzyć mostka termicznego płyta/wylewka-samopoziom-podwórko 😊 W przypadku okien nie sięgających do podłogi zostawiając przestrzeń na parapet należy zastosować ciepłe listwy podokienne (w żadnym wypadku nie mogą to być puste w środku listwy transportowe!). Ciepły parapet jest przerostem formy nad treścią i w wypadku domu szkieletowego nie ma jakiegokolwiek zastosowania, w miejscu mocowania parapetu zewnętrznego w domu szkieletowym nie występuje mostek termiczny.

Fot. Valhalla Construction

Przy klejeniu taśm należy zachować najwyższą staranność, a w przypadku taśm zewnętrznych ważna jest kolejność wykonywania zakładów w taki sposób, aby były ułożone „z prądem” a nie „pod włos” patrząc na kierunek spływu wody opadowej. Wszelkie newralgiczne, trudne do wyklejenia taśmą miejsca należy uzupełnić specjalistyczną masą uszczelniającą

Smutny wniosek na sam koniec zagadnienia: lwia większość firm montujących stolarkę okienną, z którymi miałem do czynienia nadaje się do pogonienia z budowy domu szkieletowego NA KOPACH. Niestety nawyki z wymiany okien w blokach pozostają we krwi i istota budownictwa energooszczędnego pozostaje większości wykonawców całkowicie obca.

Fot. Valhalla Construction

Przejdźmy do kolejnego zagadnienia – testu szczelności – na wynik którego to niebagatelny wpływ ma również poprawny montaż stolarki okiennej. Standardową procedurą w czasie budowy domu szkieletowego powinno być przeprowadzenie testu szczelności blower-door-test po etapie wykonania paroizolacji oraz prac instalatorskich, przed zamknięciem ścian płytami. Taki test bezlitośnie weryfikuje poprawność wykonania prac. Na podstawie różnicy nadciśnienia/podciśnienia, które powinien przy danej kubaturze w całkowicie szczelnym budynku wentylator, a ciśnienia, które wytwarza faktycznie, urządzenie szacuje upływ powietrza z budynku w m3 na godzinę w przeliczeniu na kubaturę domu przy nad/podciśnieniu 50 Pa. Absolutnym minimum niezbędnym do spełnienia jest wynik wymagany dla standardowych budynków : 1,0 kubatury na godzinę, zdecydowanie warto osiągnąć przynajmniej wynik w okolicach normy dla domów pasywnych (0,6 V/h), jednak im niżej, tym lepiej – w moich realizacjach wychodzą najczęściej wyniki rzędu 0,13-0,25 V/h. 

Wysoka szczelność powietrzna oznacza:

  • niskie koszty eksploatacyjne
  • wyższa efektywność cieplna budynku w zimie, ale także ochrona przed nadmiernym ciepłem w lecie (lepsza efektywność jednostek klimatyzacyjnych i rekuperacji)
  • ochrona przed kondensacją pary wodnej w przegrodach budowlanych (kondensacja powoduje pogorszenie współczynnika przenikania ciepła U, pleśń oraz degradację materiałową budynku)
  • wyższy komfort cieplny użytkowników (brak nieprzyjemnych przeciągów, przewiewów przez gniazdka elektryczne itp.);
  • korzystny efekt akustyczny (ochrona przed hałasem)

Warunkiem uzyskania dobrego wyniku testu szczelności jest staranne wykonanie paroizolacji, prac instalatorskich, rusztów oraz montażu stolarki okiennej i drzwiowej. Każdy najmniejszy detal ma w tym wypadku znaczenie.

Fot. Valhalla Construction

I jeszcze tak odnośnie obiegowych legend „po co robić z domu termos” i temu podobnych...

Dawniej, kiedy energooszczędność budynków i komfort mieszkania nie były kluczowe, a z bardzo wielu miejsc w budynkach po prostu hulał wiatr, zagadnienie to było całowicie ignorowane, a dom wentylował się naturalnie przez wszelakie nieszczelności. W budynkach energooszczędnych (każdy nowoczesny budynek, który spełnia obecne WT powinien się do takowych zaliczać), należy absolutnie unikać przeciągów i przewiewów – prowadzą do degradacji materiałów izolacyjnych a w wypadku domów drewnianych również samej konstrukcji, a rolę wentylacji w domu przejmuje wentylacja mechaniczna, najlepiej z odzyskiem ciepła. Jest ona elementem „must have” każdego nowoczesnego budynku ale o tym – w swoim czasie.