Architekt:
Fotograf:
Lokalizacja:
Challuabamba, Ekwador
Dom w ciepłej dolinie
Casa PM powstała w Challuabamba, w ciepłej dolinie otoczonej górskim krajobrazem Ekwadoru. Działka o powierzchni około 800 m² otwiera się szeroko na pasma górskie od północy, natomiast od wschodu graniczy z niewielkim wąwozem. Te dwa elementy, rozległa panorama i naturalne obniżenie terenu, stały się punktem wyjścia dla projektu. Feliu Vega Kennedy Arquitectura zaproponowało dom, który nie zamyka parceli masywną bryłą, lecz pozostawia możliwie dużo miejsca dla ogrodu, światła i dalekich widoków.
Wszystko na jednym poziomie
Mimo powierzchni wynoszącej 399 m² dom rozwija się przede wszystkim horyzontalnie. Rezygnacja z piętrowej, zwartej bryły pozwoliła zachować poczucie otwartości działki i mocniej związać poszczególne pomieszczenia z ogrodem. Rzut przyjął kształt litery L. Krótsze skrzydło pojawia się od frontu, natomiast dłuższe biegnie wzdłuż parceli, obejmując zieloną przestrzeń i kierując kolejne wnętrza ku krajobrazowi.
Mała osada zamiast willi
Architekci rozbili duży program domu na serię mniejszych części. Każda otrzymała własną, czytelną geometrię, a zestawione ze sobą bryły zaczynają przypominać niewielką osadę. To świadomy sposób na zmniejszenie wizualnej skali niemal 400-metrowej rezydencji. Zamiast jednego monumentalnego dachu pojawia się rytm mniejszych zadaszeń, dzięki któremu architektura nawiązuje do prostych domów rozsianych po otaczającym krajobrazie.
Dachy budują rytm
Poszczególne części Casa PM przykrywają strome dwuspadowe dachy. Ich archetypiczna forma jest bardzo prosta, ale właśnie powtarzalność nadaje całemu założeniu charakter. Architekci ukryli rynny, dzięki czemu połacie zachowują czystą linię i niemal abstrakcyjną geometrię. Dachy nie są jedynie praktycznym zwieńczeniem kolejnych pomieszczeń. To one sprawiają, że duży dom można odczytywać jako zbiór mniejszych budynków stojących obok siebie.
Galeria wzdłuż ogrodu
Elementem spinającym poszczególne części jest długa galeria zwrócona w stronę ogrodu. Pełni funkcję komunikacyjną, ale jednocześnie buduje ciągłą relację pomiędzy wnętrzem i zielenią. Przechodzenie przez dom odbywa się więc przy naturalnym świetle i w stałym kontakcie z zewnętrzem. Galeria porządkuje rozczłonkowaną kompozycję, dzięki czemu kolejne dwuspadowe bryły pozostają częścią jednej całości, a nie zbiorem niezależnych pawilonów.