Fot. Simon Devitt | Arch. PRau

Miasto po katastrofiei architektura pamięci

Park Terrace House powstał w Christchurch, mieście naznaczonym trzęsieniami ziemi i odbudową prowadzoną niemal od zera. Projekt autorstwa PRau jest refleksją nad utratą – utratą archetypów, ciągłości i zdolności do adaptacji w powojennym, postkatastroficznym krajobrazie miasta. Dom zadaje pytanie, jak architektura projektowana na „czystej kartce” może nieść w sobie czas, warstwy i pamięć miejsca.

Fot. Simon Devitt | Arch. PRau

Lokalizacja na granicy miasta i parku

Budynek zlokalizowany jest na północno-wschodnim skraju Hagley Park, w miejscu styku intensywnej zieleni i miejskiej tkanki Christchurch. Dom zajmuje frontową część długiej, wąskiej działki, pozostawiając przestrzeń pod przyszłą zabudowę w jej tylnej części. Ta linearna lokalizacja wpłynęła na klarowną organizację bryły i programu.

Archetyp dachu dwuspadowego

Założeniem funkcjonalnym był dwukondygnacyjny dom z trzema sypialniami, oparty na prostej formie dachu dwuspadowego. Architekci sięgnęli jednak po nietypową interpretację – ciężką, industrialną formę gablową, przekształconą w miejski dom jednorodzinny. Powstała architektura o dwoistej naturze: jednocześnie surowa i domowa, introwertyczna i zaskakująco otwarta.

Budynek zamknięty i intrygujący

Od strony ulicy Park Terrace House pozostaje powściągliwy i niemal milczący. Elewacje niewiele zdradzają, operując ciężarem, fakturą i stonowaną kolorystyką, która podkreśla ciszę i masę bryły. Ten introwertyczny charakter buduje napięcie i ciekawość, zapowiadając zupełnie inne doświadczenie wewnątrz.

Fot. Simon Devitt | Arch. PRau

Światło i otwarcie ku parkowi

Wnętrze domu kontrastuje z jego zewnętrzną powagą. Przestrzenie są jasne, lekkie i otwarte, a główne strefy dzienne na piętrze nawiązują bezpośredni dialog z zielenią Hagley Park. Wieczorem dom zmienia swój charakter – masywna forma zanika, a rzeźbiarskie wnętrze zaczyna być widoczne z zewnątrz, ujawniając swoją bardziej ekstrawertyczną naturę.

Materiały pomiędzy przemysłem a domem

Projekt operuje wyraźną dwoistością materiałową. Industrialne wykończenia – stal, cegła i ciężkie okładziny – zestawiono z bardziej miękkimi, mieszkalnymi elementami wnętrz. To napięcie pomiędzy surowością a komfortem nadaje przestrzeniom głębi i równowagi, łagodząc ciężar bryły.

Sekwencja wejścia i parter

Do domu prowadzą duże drzwi obłożone stalą. Po ich przekroczeniu użytkownik trafia do słonecznej oranżerii, otwierającej się na frontowy taras i ogród. Ceglana elewacja przenika do wnętrza – cegła oplata ścianę wejściową i prowadzi w górę klatki schodowej, stając się spoiwem całej kompozycji.

Fot. Simon Devitt | Arch. PRau

Strefa prywatna na parterze

Po prawej stronie wejścia korytarz prowadzi do dwóch sypialni z łazienkami, pralni, garażu oraz toalety gościnnej, sprytnie ukrytej w stalowej ścianie klatki schodowej. Parter pełni więc funkcję bardziej intymną i techniczną, oddzieloną od życia dziennego domu.

Piętro jako przestrzeń życia

Na pierwszym piętrze zlokalizowano otwartą strefę dzienną oraz główną sypialnię właścicieli. Na szczycie schodów uwagę przyciąga duże okno dachowe biegnące wzdłuż kalenicy dachu jednospadowego, które zalewa wnętrze światłem i podkreśla geometrię bryły.

Fot. Simon Devitt | Arch. PRau

Dziedziniec jako bufor

Sypialnia główna została oddzielona od przestrzeni dziennej poprzez osłonięty dziedziniec wycięty z bryły dachu dwuspadowego. Ten wewnętrzny ogród pełni funkcję bufora akustycznego i wizualnego, zapewniając prywatność i dodatkowe doświetlenie wnętrz.

Okna kadrujące krajobraz

Północna elewacja została ukształtowana przez serię lukarn z obramieniami ze stali, które oferują kontrolowane widoki na park oraz zapożyczony krajobraz sąsiedztwa. W strefie dziennej stalowa biblioteka i przeszklona ściana oddzielają przestrzeń od klatki schodowej, eksponując ceglaną ścianę jako centralny motyw wnętrza. Na osi szczytu domu duże, kratowe okno kadruje wąski widok na wierzby rosnące w Hagley Park.

Dom jako proces adaptacji

Park Terrace House to architektura, która świadomie operuje sprzecznościami: ciężarem i lekkością, zamknięciem i otwarciem, przemysłem i domowością. W kontekście Christchurch jest to projekt mówiący o adaptacji i trwaniu – o budowaniu nowej tożsamości z fragmentów, pamięci i archetypów przeszłości.