Fot. Noaidwin Sttudio | Arch. Neelesh Chopda Architecture LLP

Dom z ubijanej ziemiw sadzie mango

Pośród rozległego, dwunastohektarowego sadu mango w indyjskim regionie Betul powstał dom, który wyrasta bezpośrednio z krajobrazu. Fragrance of Earth House, zaprojektowany przez Neelesh Chopda Architecture LLP, to parterowy bungalow o powierzchni około 1800 stóp kwadratowych (ok. 167 m²), usytuowany na naturalnym wzniesieniu pośród drzew owocowych.

Projekt powstał jako spokojne miejsce powrotu dla właścicieli mieszkających na co dzień w Mumbaju. Architektura nie próbuje dominować nad otoczeniem – zamiast tego staje się jego przedłużeniem, wykorzystując lokalne materiały i techniki budowlane, które pozwalają domowi niemal stapiać się z ziemią, z której powstał.

Fot. Noaidwin Sttudio | Arch. Neelesh Chopda Architecture LLP

Powrót do techniki ubijanej ziemi

Najważniejszym elementem projektu jest konstrukcja z ubijanej ziemi – tradycyjnej techniki budowlanej, która kiedyś była powszechna w regionie, lecz z czasem została zapomniana. Architekci zdecydowali się przywrócić ją jako główny język architektoniczny budynku.

Materiał powstaje poprzez warstwowe ubijanie mieszanki ziemi, co tworzy masywne, monolityczne ściany o charakterystycznej, warstwowej strukturze. Oprócz silnego związku z lokalnym kontekstem technologia ta zapewnia doskonałą izolacyjność termiczną i bardzo niski ślad środowiskowy.

Filozofia projektu zakładała, aby dom nie był jedynie inspirowany krajobrazem, lecz aby dosłownie wyrastał z gleby znajdującej się pod nim.

Architektura jako wspólna nauka

Początkowo planowano zatrudnienie wyspecjalizowanych wykonawców, jednak względy finansowe skłoniły zespół projektowy do innego rozwiązania. Architekci rozpoczęli współpracę z lokalnymi rzemieślnikami, ucząc ich techniki budowy z ubijanej ziemi – od przygotowania mieszanki po proces zagęszczania i konserwacji ścian.

Proces ten szybko przerodził się w wymianę wiedzy. Jeszcze przed zakończeniem budowy kilku pracowników wykorzystało zdobyte umiejętności do wzniesienia własnych domów w okolicznych wioskach. W ten sposób projekt zyskał dodatkowy wymiar społeczny, przekraczający granice samej realizacji.

Fot. Noaidwin Sttudio | Arch. Neelesh Chopda Architecture LLP

Bryła wtopiona w krajobraz

Dom składa się z masywnych, ziemnych ścian zwieńczonych lekko opadającym czarnym dachem. Jego kolor pozwala bryle subtelnie zniknąć na tle nieba i koron drzew, a jednocześnie ogranicza refleksy światła.

Zamiast dominować nad krajobrazem, dach działa jak rozległy baldachim zapewniający cień i spokój. Całość sprawia wrażenie spokojnej, zakorzenionej struktury, która harmonijnie wpisuje się w otaczający sad.

Wnętrze pełne naturalnych tekstur

W środku ściany z ubijanej ziemi tworzą niezwykle zmysłową atmosferę. Ich mineralna faktura reaguje na zmieniające się światło, stopniowo nabierając głębi i ciepła w ciągu dnia. W niektórych momentach wyczuwalny jest nawet delikatny zapach ziemi – subtelne przypomnienie materiału, z którego powstał dom.

Wnętrza uzupełniają elementy wykonane z odzyskanego drewna, które wcześniej uznano za odpad. Zostało ono przekształcone w meble i detale architektoniczne, podkreślając ideę ponownego wykorzystania materiałów i naturalnych cykli odnowy.

Fot. Noaidwin Sttudio | Arch. Neelesh Chopda Architecture LLP

Układ przestrzeni wokół dziedzińca

Plan domu został starannie zaprojektowany wzdłuż tylnej krawędzi działki. Trzy sypialnie rozmieszczono wzdłuż korytarza prowadzącego przez niewielki dziedziniec, który stanowi strefę przejściową między częścią prywatną a wspólną.

Salon, jadalnia i kuchnia tworzą otwartą przestrzeń społeczną, jednak zostały subtelnie oddzielone od sypialni, dzięki czemu dom pozwala jednocześnie na wspólne spędzanie czasu i spokojny odpoczynek.