Architekt:
Fotograf:
Daici AnoLokalizacja:
Japonia
Pomiędzy jeziorem a Fuji
House in Saiko to dom weekendowy położony nad jeziorem Saiko, jednym z pięciu jezior otaczających górę Fuji. Zaledwie około dwóch godzin jazdy od Tokio wystarczy, by miejski krajobraz zastąpiły lasy, skaliste zbocza i charakterystyczna sylwetka najwyższej góry Japonii. Keiji Ashizawa Design stworzyło tutaj miejsce odpoczynku o powierzchni około 200 m², którego architektura niemal całkowicie podporządkowuje się temu, co znajduje się poza jej ścianami. Dom ukończony w 2017 roku nie próbuje rywalizować z wyjątkowym otoczeniem. Jego zadaniem jest przede wszystkim kierowanie uwagi mieszkańców ku naturze.
Dwa zupełnie różne widoki
Działka oferowała dwa szczególnie mocne krajobrazowe motywy. Od południa, pomiędzy drzewami, pojawia się widok na górę Fuji. Od wschodu teren zamyka natomiast skaliste urwisko porośnięte japońskimi czerwonymi sosnami. To właśnie surowa ściana skał zrobiła na właścicielach szczególne wrażenie jeszcze przed rozpoczęciem projektowania. Zamiast więc podporządkować cały dom jednemu pocztówkowemu widokowi na Fuji, architekci zbudowali przestrzeń wokół dwóch odmiennych doświadczeń krajobrazu. Monumentalna góra pojawia się w jednym kierunku, podczas gdy z drugiej strony wnętrze pozostaje w znacznie bliższej relacji ze skałami, drzewami i ogrodem.
Program ograniczony do minimum
Oczekiwania właścicieli były wyjątkowo proste. Potrzebowali jednej sypialni, dużej łazienki oraz wspólnej przestrzeni, w której można odpoczywać, spotykać się z przyjaciółmi i w razie potrzeby rozłożyć futony. Ten oszczędny program pozwolił odejść od typowego podziału domu wakacyjnego na wiele niewielkich pokoi. Zamiast tego najważniejsza stała się przestrzeń wspólna, szeroka, otwarta i podporządkowana spotkaniom. W domu pojawił się również wyłożony tatami loft, który służy jako kameralne miejsce odpoczynku, a podczas rodzinnych pobytów zmienia się w przestrzeń zabawy dla dzieci.
Stół staje się centrum
Punktem odniesienia dla całego wnętrza jest niezwykły stół wykonany z jednego potężnego fragmentu drewna kamforowego, który należał do właściciela jeszcze przed powstaniem domu. Blat ma około 3,7 metra długości i 1,7 metra szerokości, a jego nieregularny obrys zachowuje naturalną formę drzewa. Keiji Ashizawa nie potraktował go jak mebla, który należy dopasować do gotowego pomieszczenia. Odwrócił tę relację i pozwolił, aby to architektura została zorganizowana wokół stołu. Dzięki temu centralnym miejscem domu nie jest klasyczny salon, lecz przestrzeń spotkań, jedzenia, rozmowy i wspólnego spędzania czasu.
Dziewięć metrów otwarcia
Od strony wschodniego urwiska strefę dzienną otwiera imponujące przeszklenie o szerokości około dziewięciu metrów, pozbawione podpory pośrodku. Konstrukcyjną swobodę umożliwił stalowy dach oparty na układzie kratownicowym. Po otwarciu przeszkleń granica pomiędzy wnętrzem, ogrodem i skalnym zboczem niemal znika. Wielki kamforowy stół znajduje się dokładnie na osi tej relacji, jakby fragment drzewa został przeniesiony z otaczającego krajobrazu do centrum domu. Naturalna, nieregularna forma blatu kontrastuje z precyzją konstrukcji i prostą geometrią architektury.