Fot. Miran Kambič | Arch. Bevk Perović arhitekti

Weekendowy dom w Alpachnad jeziorem Bohinj

House R to dom weekendowy położony w chronionym krajobrazie Alp Julijskich, w bezpośrednim sąsiedztwie malowniczego jeziora Bohinj. Zgodnie z lokalnymi przepisami nowy budynek musiał zachować dokładny obrys dawnej zabudowy, która wcześniej znajdowała się na działce. Region ten słynie z sezonowych domów letniskowych z lat 70., inspirowanych tradycyjną architekturą słoweńskich Alp – z ostrymi, spadzistymi dachami i ciemnym drewnem na elewacjach. Architekci postanowili jednak połączyć lokalną tradycję z nowoczesnym podejściem do tymczasowego zamieszkania, tworząc obiekt o współczesnym charakterze.

Fot. Miran Kambič | Arch. Bevk Perović arhitekti

Budynek przyjmuje formę prostego, drewnianego wolumenu, który poza sezonem przypomina zamkniętą bryłę — niemal jak nowoczesna stodoła, pozbawiona widocznych okien i drzwi. Elewacja wykonana z modrzewiowych paneli w srebrno-szarym odcieniu składa się z dużych, przesuwnych elementów, które można całkowicie zamknąć lub otworzyć. Dzięki temu dom można „animować” — w zależności od pory roku i obecności mieszkańców zmienia on swój charakter, stopień otwarcia oraz relację z otoczeniem. Betonowa konstrukcja ukryta pod drewnianym „okryciem” zapewnia trwałość, a naturalna patyna modrzewia sprawia, że dom wygląda, jakby był częścią krajobrazu od zawsze.

Fot. Miran Kambič | Arch. Bevk Perović arhitekti

Pod ruchomą elewacją kryje się ascetyczne, nowoczesne wnętrze o otwartym planie, zaprojektowane z myślą o maksymalnym kontakcie z naturą. Jadalnia i strefa dzienna otwierają się na zadaszony taras, który stanowi przedłużenie przestrzeni mieszkalnej. Na wyższych kondygnacjach znajdują się sypialnie, część wypoczynkowa oraz sauna na poddaszu. Okna rozmieszczone w pozornie nieregularny sposób pełnią rolę ram dla krajobrazu — kadrują ogród, ścieżkę prowadzącą do domu oraz niebo widoczne z poziomu łóżka. Dzięki temu House R harmonijnie łączy tradycyjne budownictwo regionu Bohinj ze współczesnymi potrzebami życia weekendowego.