Architekt:
Fotograf:
Lokalizacja:
Jackson, Wyoming, USA
Wysoko ponad Jackson
Jackson Hole stoi wysoko ponad miasteczkiem Jackson w Wyoming, otwierając się na rozległą dolinę i ośnieżone szczyty Grand Teton National Park. Dom powstał dla pary projektantów, którzy początkowo szukali miejsca pozwalającego uciec od intensywnego życia w San Francisco i Dolinie Krzemowej. Projekt rozpoczęty w 2016 roku miał być przede wszystkim górskim azylem. Z czasem właściciele zaczęli spędzać tutaj coraz więcej czasu, aż dom przestał być jedynie miejscem weekendowych wyjazdów i stał się ich główną przestrzenią do życia.
Kabina spotyka alpejski dom
Punktem odniesienia dla McLean Quinlan były dwa pozornie odległe światy. Z jednej strony klasyczna amerykańska cabin, prosta, praktyczna i mocno związana z naturą, z drugiej tradycyjna architektura alpejska Szwajcarii i Niemiec. Ważną inspiracją okazała się również historyczna Cunningham Cabin znajdująca się niedaleko, w krajobrazie Grand Teton. Z tych odniesień powstał dom o spokojnej, zwartej sylwetce i szerokich okapach, który nie próbuje konkurować ze skalą otaczających gór.
Materiały mają się zmieniać
Kamień, drewno, tynk i szkło tworzą ograniczoną paletę materiałową, świadomie pozbawioną ostentacyjności. Wykorzystano zarówno nowe, jak i odzyskane materiały, a jednym z założeń było pozwolenie im na naturalne starzenie. Cedrowy dach stopniowo srebrzeje, kamienne powierzchnie mogą z czasem pokrywać się porostami, a rosnąca wokół domu roślinność coraz mocniej zaciera granicę pomiędzy architekturą i zboczem. Patyna nie jest tutaj czymś, przed czym należy chronić budynek. Przeciwnie, stanowi część jego dalszej historii.
Widok zamiast monumentalności
Choć dom ma około 655 m², jego wnętrza celowo nie zostały zaprojektowane jako monumentalne. Największe wrażenie ma robić to, co znajduje się poza architekturą. Wysokość pomieszczeń, rozmieszczenie okien i proporcje kolejnych stref podporządkowano widokom oraz jakości naturalnego światła. Kuchnia, jadalnia i salon tworzą serce domu, ale nawet w tej wspólnej części pojawiają się miejsca o bardziej kameralnym charakterze. Architektura prowadzi więc nieustanną grę pomiędzy szerokim otwarciem na góry a poczuciem schronienia.
Śniadanie wewnątrz krajobrazu
Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc jest niewielki kącik śniadaniowy wkomponowany w grubość ściany. Tuż obok architektura niemal znika, przechodząc w pozbawione wyraźnej ramy przeszklenie. Powstaje intymna wnęka skierowana bezpośrednio ku krajobrazowi. To rozwiązanie dobrze pokazuje sposób myślenia o całym domu. Zamiast jednego spektakularnego gestu pojawia się seria precyzyjnie zaprojektowanych momentów, w których człowiek może usiąść, zatrzymać się i przez chwilę obserwować zmieniającą się dolinę.