Architekt
Lokalizacja
Nowa Południowa Walia, Australia
Dom na grzbiecie wzgórza
Nox Byron Bay powstał wysoko na grzbiecie wzgórza, w miejscu otwartym jednocześnie na widok oceanu od północy i zielone, falujące wzgórza hinterlandu od południa. Już samo położenie nadaje tej realizacji wyjątkowy charakter, bo architektura nieustannie pracuje tu z dwiema odmiennymi perspektywami krajobrazu. Dom stanął na działce o powierzchni 4045 m² i od początku był pomyślany jako rodzinne miejsce życia mocno związane z otoczeniem, światłem i dalekimi widokami.
Nowoczesna interpretacja stodoły
Punktem wyjścia była wizja współczesnego hinterlandowego lodge’u inspirowanego nowozelandzkimi domami o wyraźnych dwuspadowych dachach. To właśnie dlatego projekt ma w sobie coś z nowoczesnej stodoły, ale w bardziej luksusowym, dopracowanym wydaniu. Forma jest mocna i zdecydowana, a jednocześnie nie sprawia wrażenia przesadnie demonstracyjnej. Zamiast dekoracyjności pojawia się prostota bryły, czytelny rytm przestrzeni i świadome operowanie skalą, dzięki czemu dom wygląda nowocześnie, ale nadal bardzo naturalnie w krajobrazie wzgórz Byron Bay.
Czerń jako tło widoków
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tej realizacji jest konsekwentna, niemal totalna czerń. Ciemna elewacja i utrzymane w podobnej tonacji wnętrza tworzą wyrazisty, ale zaskakująco spokojny klimat. W tym domu czerń nie działa ciężko. Przeciwnie, staje się tłem dla zieleni wzgórz, miękkiego światła i naturalnych faktur. Dzięki temu widoki za oknami zyskują jeszcze większą siłę, a architektura nabiera niemal schronieniowego charakteru. To dom, który nie próbuje rywalizować z krajobrazem kolorem, lecz buduje dla niego spokojną ramę.
Wnętrze otwarte na horyzont
Po wejściu do środka uwagę od razu przyciąga przestrzeń strefy dziennej z wysokością sięgającą 4,8 metra. Tak duża skala nie została tu użyta dla samego efektu, lecz po to, by teatralnie otworzyć wnętrze na rozległe widoki po obu stronach domu. Główne przestrzenie życia rodzinnego zostały zaprojektowane tak, aby światło i krajobraz były stale obecne w codzienności. Dzięki dużym oknom i otwartej kompozycji wnętrze zyskuje oddech, a sam dom wydaje się jeszcze mocniej zakorzeniony w miejscu.
Dom dla rodziny i gości
Program domu jest rozbudowany, ale mimo to zachowuje poczucie spójności. Zaplanowano tu cztery sypialnie, gabinet, siłownię, salę multimedialną, piwniczkę, strefę wellness z sauną i spa oraz rozbudowane przestrzenie wspólne. Taka skala nie została jednak podporządkowana pokazowości. Wszystko wskazuje na to, że najważniejsza była wygoda życia rodzinnego i możliwość przyjmowania gości bez utraty prywatności. To właśnie ta równowaga między codziennością a wypoczynkiem nadaje projektowi charakter nowoczesnego domu wypoczynkowego, który równie dobrze działa jako pełnoprawne miejsce do życia.
Architektura płynąca na zewnątrz
Bardzo ważną częścią projektu jest rozbudowana strefa zewnętrzna. Centralne przestrzenie mieszkalne płynnie łączą się z obszernymi tarasami i częścią alfresco, a całość dopełniają kuchnia zewnętrzna, piec do pizzy oraz basen infinity ustawiony tak, by podkreślać linię wzgórza i otwierać dom na krajobraz. Takie rozwiązania sprawiają, że architektura nie kończy się na ścianach. Życie rozgrywa się tu pomiędzy wnętrzem a otwartym powietrzem, a kontakt z naturą staje się czymś zupełnie codziennym.
Spokojny luksus hinterlandu
Najciekawsze w tym projekcie jest to, że mimo dużej skali i bardzo dopracowanego programu nie traci on poczucia wyciszenia. Nox Byron Bay nie epatuje luksusem w oczywisty sposób. Jego siła bierze się raczej z proporcji, z mocnego materiałowego gestu, z relacji z widokami i z atmosfery odosobnienia. To współczesna stodoła w wydaniu premium — ciemna, elegancka, bardzo świadoma i silnie związana z krajobrazem australijskiego hinterlandu.