Arch. MODO
  • Architekt

    MODO
  • Lokalizacja

    Brunswick West, Melbourne, Australia

Dombliżej ogrodu

Park St House to przebudowa i rozbudowa parterowego, powojennego domu ceglanego w Brunswick West, zaprojektowana z myślą o życiu jak najbliżej ogrodu. Założenie było bardzo proste, ale jednocześnie niezwykle konsekwentne: stworzyć dom, który nie zamyka mieszkańców w środku, lecz możliwie często kieruje ich na zewnątrz. W efekcie powstała architektura spokojna, bardzo codzienna w skali, a zarazem wyraźnie podporządkowana relacji między wnętrzem, zielenią i światłem. Projekt ukończono w 2023 roku.

Arch. MODO

Dziedziniec w centrum

Najważniejszą decyzją projektową było usunięcie centralnego salonu, który wcześniej blokował naturalny przepływ przestrzeni, i zastąpienie go wewnętrznym dziedzińcem. Ten ruch całkowicie odmienił sposób działania domu. Nowy dziedziniec stał się sercem układu, wokół którego organizują się pozostałe pomieszczenia. Dzięki temu wnętrze zyskało lepsze doświetlenie, swobodniejszą wentylację i znacznie bardziej naturalne połączenie z ogrodem. To rozwiązanie sprawia, że dom nie jest już zamkniętym ciągiem pokoi, lecz bardziej otwartym, oddychającym układem.

Przestrzeń bez zatorów

W pierwotnej wersji największym problemem była relacja pomiędzy pomieszczeniami. Mimo wystarczającej powierzchni układ działał nieefektywnie i sprawiał wrażenie zablokowanego. Po przebudowie przestrzeń zaczęła płynąć w znacznie bardziej intuicyjny sposób. Poszczególne części domu nie konkurują już ze sobą, lecz tworzą spójną sekwencję skupioną wokół zielonego środka. To właśnie ten nowy porządek nadaje realizacji jej największą siłę - architektura nie robi wrażenia formalnym gestem, ale jakością codziennego funkcjonowania.

Arch. MODO

Granica niemal znika

Bardzo ważnym elementem projektu są drewniane drzwi przesuwne, które chowają się w ukrytych kieszeniach. Gdy zostaną całkowicie otwarte, ogród zaczyna dominować nad samym domem, a granica między wnętrzem a zewnętrzem niemal zanika. To właśnie w tym momencie najlepiej widać charakter całej realizacji. Nie chodzi tu o efektowną otwartość dla samej otwartości, lecz o stworzenie domu, w którym życie na tarasie, pod drzewami i przy zieleni staje się czymś naturalnym, a nie okazjonalnym.

Dom o miękkim rytmie

Choć projekt wyrasta z bardzo racjonalnej decyzji przestrzennej, jego efekt nie jest chłodny ani techniczny. Przeciwnie, dom wydaje się miękki w odbiorze, bo cała kompozycja została podporządkowana światłu, przewiewowi i codziennemu kontaktowi z roślinnością. To architektura, która nie chce dominować nad mieszkańcami, ale dyskretnie organizować ich rytm dnia. Największą wartością Park St House staje się więc nie rozmach, lecz uważność - wobec ogrodu, powietrza, cienia i zwykłego życia rodzinnego. To ostatnie zdanie jest redakcyjną interpretacją opartą na opisie projektu i jego założeniach przestrzennych.