Architekt
Fotograf
Lokalizacja
Costa Mesa, Stany Zjednoczone
Luksusowy dom w stylu rancza
Surfing to pasja, która płynie w żyłach Leah i Jake'a Bradleyów. Oboje urodzeni w rodzinach surferów, wychowali się w południowej Kalifornii, spędzając większość dni na plaży. Z racji tego, że ocean był integralną częścią ich życia, zdecydowali się na wychowanie swoich dzieci w tym samym stylu, pełnym czasu spędzonego na słońcu, piasku i surfingu. Po powitaniu drugiego dziecka poczuli potrzebę zmiany i postanowili poszukać nowego domu, który lepiej spełniałby ich wymagania przestrzenne. Po kilku nieudanych próbach zakochali się w domu w stylu rancza z 1957 roku w uroczej dzielnicy Costa Mesa, znanej z domów z połowy XX wieku.
Nowy dom Bradleyów usytuowany jest na pierwszym osiedlu Costa Mesa, które zostało wybudowane na terenach rolniczych. Choć dom wymagał prac kosmetycznych, jego pierwotni właściciele dbali o niego przez dziesięciolecia, co dało mu niepowtarzalny urok. Mimo niewielkiej powierzchni 128 metrów kwadratowych, dom miał świetny układ i przyjazną dla rodziny przestronność. Dzięki dużemu podwórku, rodzina mogła rozważyć rozszerzenie przestrzeni życiowej. We wnętrzu domu zachowano oryginalny kominek, strzelisty dwuspadowy sufit oraz wiatrołap, a liczne okna i świetliki doświetlają przestrzenie.
Zanim przystąpiono do renowacji, rodzina zamieszkała w domu, aby sprawdzić, które elementy wymagają poprawy. Po dwóch latach mieszkania w „trudnym stanie”, rodzina mogła dokładnie przemyśleć każdą decyzję projektową. Pierwszym krokiem było usunięcie dwóch niezbędnych przegród, co otworzyło przestrzeń pomiędzy wejściem a kuchnią oraz pomiędzy kuchnią a jadalnią, zapewniając lepszy przepływ powietrza i przestrzeni. Następnie zmodernizowano kuchnię, dodając wyspę i niestandardowe szafki z białego dębu, a naturalną paletę kolorystyczną wzbogacono o terakotowe płytki i lniane zasłony okienne.
Leah, projektantka krajobrazu i współzałożycielka firmy projektowej Dirt, postanowiła, że dom będzie nie tylko spełniał potrzeby funkcjonalne, ale także odda atmosferę życia nad oceanem. „Chcieliśmy, żeby nasz dom był plażowy, ale nie tandetny” – mówi Leah. Wnętrze wzbogacono o pamiątki rodzinne, takie jak stare zdjęcia i ulubione vintage'owe deski surfingowe.
Po kilku miesiącach pracy nad projektem, rodzina zaczęła koncentrować się na przestrzeniach zewnętrznych. Kluczowym elementem był projekt ogrodu, który obejmował tarasy, rodzime nasadzenia oraz przestrzenie społeczne i zabawowe dla dzieci. Najważniejszym elementem stała się wanna z hydromasażem, której obecność w ogrodzie miała pomóc rodzinie zrelaksować się po dniu spędzonym na plaży. Ponadto stworzono przestrzeń, w której dzieci mogą przeżywać przygody – pracownię artystyczną, rampę do skateboardingu, wybieg dla kurczaków oraz ogród. Całość ogrodu płynnie przechodziła w przestrzeń sprzyjającą relaksowi i wspólnemu spędzaniu czasu na świeżym powietrzu.