Architekt
Lokalizacja
region Vysočina, Czechy
Azyl wśród wzgórz
Na skraju działki, w otoczeniu łagodnie pofałdowanego i leśnego krajobrazu regionu Vysočina, stoi dom, którego historia sięga 1820 roku. Przez lata wiejska posiadłość była odnawiana etapami, a najnowsza przebudowa objęła górną kondygnację budynku, przekształcając ją w spokojne miejsce wypoczynku dla rodziny i gości. To realizacja, która nie próbuje zerwać z przeszłością, ale bardzo świadomie dopisuje do niej nowy rozdział.
Szacunek dla dawnej formy
Największą siłą tego projektu jest umiejętność zachowania charakteru starego domu mimo wyraźnej ingerencji we wnętrze. Od strony drogi nadal obecny jest kamienny mur i drewniana brama stodoły, czyli elementy, które budują tożsamość całego założenia. Przebudowa nie polegała na efektownej metamorfozie, lecz na wydobyciu tego, co w tym domu autentyczne, i zestawieniu tego z nowym, bardziej współczesnym sposobem zamieszkiwania. Dzięki temu budynek zachowuje swoją wiejską prostotę, ale zyskuje bardziej dopracowaną, wyciszoną atmosferę.
Poddasze pełne spokoju
Modernizacja skupiła się przede wszystkim na poddaszu o powierzchni 144 m². To właśnie tutaj powstała nowa przestrzeń urlopowa, zaprojektowana jako miejsce odpoczynku z dala od codziennego zgiełku. Architekci nie potraktowali górnej kondygnacji jako dosłownej kontynuacji parteru. Zamiast tego sięgnęli po podobne materiały, takie jak lite świerkowe drewno i odsłonięta kamienna ściana, ale zbudowali na ich bazie wnętrze o własnym charakterze. Dzięki temu nowa część domu pozostaje spójna z dawną strukturą, a jednocześnie wyraźnie zaznacza swoją odrębność.
Mrok jako atmosfera
Jednym z najciekawszych założeń projektu stało się świadome wykorzystanie ciemnych tonów. W prywatnej części poddasza pojawiła się paleta głębokich, przygaszonych barw, zestawiona z surowymi fakturami i miękkim, pośrednim światłem. To rozwiązanie nietypowe dla wiejskich domów w tej części Europy, ale tutaj działa wyjątkowo przekonująco. Mrok nie przytłacza, lecz wycisza. Tworzy atmosferę intymności i odseparowania od świata zewnętrznego, a wnętrzom nadaje niemal schronieniowy charakter.
Światło prowadzone delikatnie
W trakcie przebudowy odnowiono więźbę dachową, zwiększono powierzchnię użytkową, wyrównano poziomy podłóg i wprowadzono nowe schody łączące obie kondygnacje. Bardzo ważnym elementem stały się także okna osadzone w istniejących otworach kamiennej ściany. Światło wpada tu w sposób bardziej pośredni, dzięki czemu nie rozbija atmosfery wnętrza, lecz ją wzmacnia. Okna są częściowo cofnięte względem podłogi, a ich kompozycję uzupełniają okiennice, które pozwalają regulować zarówno prywatność, jak i kontakt z otoczeniem.
Dwie strefy jednego domu
Wnętrze poddasza podzielono na dwie wyraźne części o odmiennym nastroju. Strefa prywatna mieści sypialnię i garderobę utrzymane w ciemniejszej, bardziej wyciszonej tonacji. Pokoje gościnne zaprojektowano natomiast jaśniej i bardziej neutralnie, z atmosferą przywodzącą na myśl spokojne, dobrze zaprojektowane butikowe wnętrza. Między tymi częściami znalazła się przestrzeń centralna z barem, miejscem do rozmów i stanowiskiem pracy, a przy schodach ulokowano łazienkę oraz toaletę. Taki układ dobrze równoważy prywatność i wspólne użytkowanie domu.
Kamień, drewno i granit
Materiałowo projekt opiera się na bardzo wyrazistych, ale oszczędnie użytych akcentach. W wielu miejscach pojawia się czarny granit, widoczny między innymi w łazience i przy blacie baru, który przechodzi w powierzchnię roboczą pod połacią dachu. Towarzyszy mu odsłonięta kamienna ściana oraz drewno, które wnosi do wnętrza ciepło i naturalność. Bardzo ważne są też detale: przesuwne drzwi dopasowane do nieregularnej linii muru czy stalowy słup z obrotowym uchwytem na telewizor, wykonanym na zamówienie. To właśnie takie rozwiązania budują charakter przestrzeni i pokazują, że nowa aranżacja została naprawdę dopracowana.
Dom dojrzewający z czasem
Ta realizacja nie sprawia wrażenia szybkiej przemiany podporządkowanej efektowi. Wręcz przeciwnie, czuć w niej cierpliwość, znajomość miejsca i szacunek dla jego ponad dwustuletniej historii. Właściciele od początku podchodzili do remontu bez pośpiechu, stawiając na jakość i przemyślane decyzje, a wiele elementów wykonali lokalni rzemieślnicy. Dzięki temu dom nie stracił swojej autentyczności. Zamiast gwałtownej metamorfozy powstał spokojny, dopracowany azyl, który zachowuje pamięć dawnej wiejskiej posiadłości, a jednocześnie odpowiada na współczesne potrzeby życia i wypoczynku.