Architekt:
Fotograf:
Lokalizacja:
Motyčky, Słowacja
Nowy dom pośród gór
W niewielkiej miejscowości Motyčky, położonej w górskim krajobrazie środkowej Słowacji, powstał dom, który łączy mieszkanie z zupełnie inną funkcją, niewielką piekarnią. Projekt jest dziełem architektki Eliški Turanskiej, która jest jednocześnie jego właścicielką i użytkowniczką. Budynek zajmuje miejsce dawnego domu, z którego z czasem pozostała jedynie niebezpieczna ruina. Choć jej stan nie pozwolił na zachowanie oryginalnej substancji, pamięć o wcześniejszej zabudowie stała się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla nowej architektury.
Wieś budowana bez planu
Motyčky zachowały charakter miejscowości, której układ kształtował się organicznie. Domy powstawały wzdłuż rzek, dróg i skraju lasu, reagując na ukształtowanie terenu oraz codzienne potrzeby mieszkańców. Nowy budynek nie próbuje przełamywać tego porządku. Skalą, proporcjami i sposobem ustawienia na działce nawiązuje do historycznej zabudowy dawnej osady związanej z tradycją węglarstwa. Nie jest jednak rekonstrukcją poprzedniego domu. Turanská wykorzystuje lokalne wzorce jako punkt wyjścia do stworzenia współczesnej architektury odpowiadającej zupełnie innemu sposobowi życia.
Dach definiuje cały dom
Najsilniejszym nawiązaniem do tradycji jest wysoki dwuspadowy dach pokryty drewnianym gontem. W dawnych domach tej okolicy dach potrafił stanowić nawet znaczną część całej widocznej bryły. Podobne proporcje powracają we współczesnym projekcie, nadając mu charakterystyczną sylwetkę. Duże połacie nie są jednak wyłącznie ukłonem w stronę lokalnego budownictwa. Szerokie okapy wysuwają się daleko poza ściany, tworząc po obu stronach domu osłonięte tarasy. Dzięki temu dach przestaje być jedynie zwieńczeniem bryły i zaczyna organizować codzienne życie wokół niej.
Naturalne materiały bez dekoracji
Podstawowym materiałem konstrukcyjnym jest zwykłe lite drewno pochodzące ze Słowacji. Zastosowano również izolację z włókien drzewnych, a wewnętrzne przegrody wykonano z paneli słomianych produkowanych w Czechach. Całość uzupełniają gliniane tynki. Naturalne materiały nie pełnią tutaj roli dekoracyjnego manifestu. Wynikają z konsekwentnego podejścia do sposobu budowania, pochodzenia surowców i atmosfery wnętrza. Szczególne znaczenie ma drewniany gont, którego faktura z czasem będzie zmieniała się pod wpływem górskiego klimatu.
Stal daje więcej swobody
Obok tradycyjnych materiałów pojawiają się elementy stalowe. Ich zastosowanie pozwoliło architektce ograniczyć liczbę podpór na parterze i zachować możliwie dużą elastyczność tej kondygnacji. Centralny stalowy podciąg umożliwił także utrzymanie niewielkiej wysokości konstrukcyjnej stropu. Kontrast drewna, gliny i słomy z precyzją stalowych elementów dobrze pokazuje charakter całego projektu. Dom nie próbuje udawać dawnej chałupy, lecz korzysta ze współczesnych rozwiązań wszędzie tam, gdzie poprawiają one funkcjonalność lub jakość przestrzeni.