Grafika kategorii
inspiracje

Nowy dompośród gór

W niewielkiej miejscowości Motyčky, położonej w górskim krajobrazie środkowej Słowacji, powstał dom, który łączy mieszkanie z zupełnie inną funkcją, niewielką piekarnią. Projekt jest dziełem architektki Eliški Turanskiej, która jest jednocześnie jego właścicielką i użytkowniczką. Budynek zajmuje miejsce dawnego domu, z którego z czasem pozostała jedynie niebezpieczna ruina. Choć jej stan nie pozwolił na zachowanie oryginalnej substancji, pamięć o wcześniejszej zabudowie stała się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla nowej architektury.

Fot. Miro Pochyba | Arch. Eliška Turanská

Wieś budowana bez planu

Motyčky zachowały charakter miejscowości, której układ kształtował się organicznie. Domy powstawały wzdłuż rzek, dróg i skraju lasu, reagując na ukształtowanie terenu oraz codzienne potrzeby mieszkańców. Nowy budynek nie próbuje przełamywać tego porządku. Skalą, proporcjami i sposobem ustawienia na działce nawiązuje do historycznej zabudowy dawnej osady związanej z tradycją węglarstwa. Nie jest jednak rekonstrukcją poprzedniego domu. Turanská wykorzystuje lokalne wzorce jako punkt wyjścia do stworzenia współczesnej architektury odpowiadającej zupełnie innemu sposobowi życia.

Fot. Miro Pochyba | Arch. Eliška Turanská

Dach definiuje cały dom

Najsilniejszym nawiązaniem do tradycji jest wysoki dwuspadowy dach pokryty drewnianym gontem. W dawnych domach tej okolicy dach potrafił stanowić nawet znaczną część całej widocznej bryły. Podobne proporcje powracają we współczesnym projekcie, nadając mu charakterystyczną sylwetkę. Duże połacie nie są jednak wyłącznie ukłonem w stronę lokalnego budownictwa. Szerokie okapy wysuwają się daleko poza ściany, tworząc po obu stronach domu osłonięte tarasy. Dzięki temu dach przestaje być jedynie zwieńczeniem bryły i zaczyna organizować codzienne życie wokół niej.

Fot. Miro Pochyba | Arch. Eliška Turanská

Naturalne materiały bez dekoracji

Podstawowym materiałem konstrukcyjnym jest zwykłe lite drewno pochodzące ze Słowacji. Zastosowano również izolację z włókien drzewnych, a wewnętrzne przegrody wykonano z paneli słomianych produkowanych w Czechach. Całość uzupełniają gliniane tynki. Naturalne materiały nie pełnią tutaj roli dekoracyjnego manifestu. Wynikają z konsekwentnego podejścia do sposobu budowania, pochodzenia surowców i atmosfery wnętrza. Szczególne znaczenie ma drewniany gont, którego faktura z czasem będzie zmieniała się pod wpływem górskiego klimatu.

Fot. Miro Pochyba | Arch. Eliška Turanská

Stal daje więcej swobody

Obok tradycyjnych materiałów pojawiają się elementy stalowe. Ich zastosowanie pozwoliło architektce ograniczyć liczbę podpór na parterze i zachować możliwie dużą elastyczność tej kondygnacji. Centralny stalowy podciąg umożliwił także utrzymanie niewielkiej wysokości konstrukcyjnej stropu. Kontrast drewna, gliny i słomy z precyzją stalowych elementów dobrze pokazuje charakter całego projektu. Dom nie próbuje udawać dawnej chałupy, lecz korzysta ze współczesnych rozwiązań wszędzie tam, gdzie poprawiają one funkcjonalność lub jakość przestrzeni.