Architekt:
Fotograf:
Lokalizacja:
Highgate, Londyn, Wielka Brytania
Sto lat kolejnych zmian
Thirsk Cottage to ponad stuletni dom położony w londyńskim Highgate, tuż przy rozległych terenach parkowych. Kiedy trafił do nowych właścicieli, jego największą wartością było właśnie otoczenie. Sam budynek przez dziesięciolecia wielokrotnie przebudowywano i powiększano, przez co wnętrze stało się zbiorem pomieszczeń o różnych poziomach podłóg, wysokościach i proporcjach. Komunikacja była nieintuicyjna, część przestrzeni pozostawała ciemna, a ogród, mimo swojej bliskości, był słabo obecny w codziennym życiu domu. Finkernagel Ross postanowili nie usuwać śladów tej historii, lecz znaleźć w nich punkt wyjścia dla kolejnej transformacji.
Dach podpowiedział rozwiązanie
Inspiracja znajdowała się nad głowami mieszkańców. Kolejne przebudowy pozostawiły po sobie nietypową kompozycję spadzistych dachów, zmieniających się kalenic i przecinających się połaci. Zamiast zastępować ją neutralnym współczesnym dodatkiem, architekci potraktowali istniejącą geometrię jako język dla nowej części. Powstał charakterystyczny łamany dach, który rozwija motyw obecny w starej części budynku. Nowa architektura jest wyraźnie współczesna, ale nie zachowuje się jak obcy element dołączony do historycznego domu.
Corten spotyka terakotę
Najbardziej zdecydowanym materiałem rozbudowy jest stal kortenowska. Jej rdzawy, ziemisty odcień dobrano w odniesieniu do ciepłej kolorystyki istniejących dachówek z terakoty. Dzięki temu stare i nowe pozostają łatwe do odróżnienia, ale łączy je podobna temperatura barw. Łamana powierzchnia dachu nadaje rozbudowie mocny charakter, podczas gdy smukła konstrukcja i ukryte odwodnienie pozwoliły zachować czystość jego zygzakowatego profilu. To przykład kontrastu, który zamiast odcinać nową część od historii domu, pomaga ją kontynuować.
Dwadzieścia metrów zmienia wszystko
Co ciekawe, przebudowa nie polegała na radykalnym zwiększeniu powierzchni. Do domu dodano jedynie około 20 m², a całość ma dziś około 550 m². Znacznie ważniejsze od nowych metrów okazało się uporządkowanie tego, co już istniało. Architekci wyrównali i zracjonalizowali część poziomów, poprawili komunikację oraz stworzyli bardziej czytelną sekwencję wnętrz. Nowa przestrzeń rodzinna pod łamanym dachem łączy kuchnię, jadalnię i strefę wypoczynkową. Ośmiometrowa rozpiętość została podparta tylko jednym słupem, dzięki czemu wnętrze pozostaje otwarte i swobodne.
Od półmroku do światła
Naturalne światło stało się jednym z najważniejszych narzędzi całej transformacji. Duże przeszklenia od strony ogrodu, okna dachowe oraz przeszklone fragmenty połaci wprowadzają je głęboko do wnętrza. Szczególnie mocno zmianę odczuwa się w nowej strefie dziennej, gdzie wysokie sklepienia i światło wpadające z kilku kierunków zastąpiły atmosferę dawnych, bardziej zamkniętych pomieszczeń. Również wejście zostało przeprojektowane jako wyższa i jaśniejsza przestrzeń, a nowa lukarna doświetla klatkę schodową i pomaga uporządkować sposób poruszania się po domu.