Fot. Tatjana Plitt | Arch. Solomon Troup Architects

Nowy wymiarwiejskiego domu

Na rozległej australijskiej działce, otoczonej pagórkowatym krajobrazem i cichymi polami, powstała niewielka, lecz znacząca rozbudowa istniejącego domu. Solomon Troup Architects zaprojektowali dodatek, który zmienia sposób, w jaki budynek otwiera się na otoczenie. Nowa część nie tylko porządkuje układ funkcjonalny, lecz przede wszystkim nadaje domowi naturalną orientację na widoki, które wcześniej pozostawały w cieniu.

Fot. Tatjana Plitt | Arch. Solomon Troup Architects

Odwołanie do dawnych shearing sheds

Inspiracją dla formy było lokalne dziedzictwo – stare, drewniane shearing sheds rozsiane po okolicy. Proste, użytkowe budynki o pochylonych dachach stały się punktem wyjścia do projektu nowoczesnej, skromnej bryły. Architekci świadomie sięgnęli po ten motyw, adaptując go do współczesnych potrzeb i estetyki domu.

Zewnętrzną elewację obito deskami ze spotted gum, barwionymi na czarno tak, aby przywoływały wygląd wiekowych zabudowań gospodarczych. Z czasem drewno zacznie naturalnie jaśnieć i srebrzeć, jeszcze mocniej wpisując dom w kontekst australijskiej prowincji.

Bryła, która porządkuje relację z krajobrazem

Nowa część domu zyskała prostą, dwuspadową formę, nawiązującą do istniejących budynków, które powstały z połączenia dawnych kolejowych cottages. Dzięki temu stara i nowa struktura tworzą jedną, czytelną całość. Duże otwarcia w ścianach oraz wyraźnie zarysowany kierunek widoków sprawiają, że dodatek stał się naturalnym centrum życia domowników.

Fot. Tatjana Plitt | Arch. Solomon Troup Architects

Silvertop ash – ciepło i światło we wnętrzu

We wnętrzu króluje jasne drewno silvertop ash. Lining boards pokrywają ściany i sufit, nadając przestrzeni charakteru przytulnej, zimowej chaty. W kontraście do ciemnej elewacji wnętrze jest jasne, ciepłe i naturalne. Materiał jednocześnie ociepla przestrzeń i uwypukla prostotę układu.

Otwarta przestrzeń do wspólnego gotowania i spotkań

Rozbudowa mieści jedną, dużą przestrzeń – kuchnię i jadalnię. To codzienne miejsce spotkań, gdzie naturalne światło wypełnia pomieszczenie, a widoki na okoliczne wzgórza stają się częścią codziennego rytmu. Wnętrze pozostaje minimalistyczne, lecz wygodne i funkcjonalne, z wyraźnym ukierunkowaniem na spokojne, wiejskie życie.

Fot. Tatjana Plitt | Arch. Solomon Troup Architects

Stalowe drzwi jako rama dla pejzażu

Najbardziej charakterystycznym elementem są duże stalowe drzwi na końcu bryły. Zimą działają jak potężne okno, przez które widać falujące wzgórza. Latem otwierają się szeroko, zamieniając jadalnię w półotwartą przestrzeń i zacierając granicę między domem a przyrodą. Ten detal nadaje całości zarówno praktycznego, jak i poetyckiego wymiaru.

Taras i ceglana posadzka – dom zakorzeniony w naturze

Z jadalni wychodzi się na drewniany taras częściowo osłonięty połacią dachu. Dalej schodzi się na ceglaną platformę, która staje się miejscem spotkań na świeżym powietrzu. Dzięki temu dom naturalnie przechodzi w krajobraz, a zewnętrzne przestrzenie tworzą rozszerzenie wnętrza.

Układ, który łączy stare z nowym

Plan budynku wyraźnie pokazuje, jak nowa część porządkuje funkcjonowanie domu. Otwarta kuchnia i jadalnia stały się sercem całości, a dawne pomieszczenia uzyskały nową logikę dzięki szerokiemu przejściu łączącemu obie strefy.