nowoczesna STODOŁA
nowoczesna STODOŁA

Green Tile House

Kategorie: Renowacje

O inspiracji

W 2016 roku David Mostafavi przeglądał Zillow, kiedy natknął się na Green Tile House z cedrowego gontu w Princeton w stanie New Jersey. On i jego żona Rachel mieszkali 20 mil na północny wschód w wynajmowanym domu w Edison, gdzie mieli nadzieję kupić swój pierwszy dom. Lokalizacja jednak grała kluczową rolę, jeśli chodzi o dojazdy, między jego pracę na Staten Island w Nowym Jorku, praktykę okulistyczną, a jej w szkole czarterowej Princeton, gdzie uczyła francuskiego. Ale nic ich nie wyróżniało, mówi David. „W Edison domy są tej samej wielkości i mają ten sam charakter. Naprawdę nie było nic estetycznego w mieszkaniu w tego typu domach deweloperskich”.

Zielona skorupa z lat 80.

Green Tile House przy Harrison Street w Princeton w stanie New Jersey zdawał się „wypuszczać zieloną skorupę” z dnia na dzień. David mówi, że „dziwaczny” narożny dom w Princeton wydał mu się jedyny w swoim rodzaju. Zbudowany z elementów prefabrykowanych w latach pięćdziesiątych XX wieku, dom został powiększony do około 140 metrów kwadratowych przez lokalnego projektanta Kevina Wilkesa w 1986 roku. Przeglądając zdjęcia w Internecie, Davida zainteresowały jego cechy charakterystyczne: makieta wejścia, to, co nazywa kolorystyką „bardzo z lat 80.” w środku rzucający się w oczy, niemal pogrzebowy, szkarłatny komin, który wydawał się o wiele za duży jak na dom. Rachel, zauważając między innymi czas, jaki jej mąż wydłużyłby dojeżdżając do pracy przeprowadzką na południe, była sceptyczna. Poza tym dom „wyglądał trochę staro i chcieliśmy czegoś nowego” – mówi. „I były tylko dwie sypialnie – ale David miał na to wizję”.Wprowadzili się do Green Tile House w lipcu.

„Przez pierwsze kilka lat byliśmy tylko my dwoje i nasz pies Reny i wszystko było przytulne” — mówi David. „Potem w 2017 roku urodziła się nasza córka Violet i zdaliśmy sobie sprawę, że nasza sypialnia jest tej samej wielkości co jej pokój dziecinny”. Rodzice Rachel zaczęli ją regularnie odwiedzać po urodzeniu wnuczki, śpiąc na dmuchanym materacu pod wyłaniającym się kominem. Właściciele zdecydowali się na rozbudowę Green Tile House.

Postmodernizm versus nowoczesność

Znaczna część istniejącego domu pochodzi z lat 80., co wyjaśnia postmodernistyczne rozkwity, takie jak łukowate wejście. Owen Nichols ze studia projektowego Chibbernoonie zachował ten szczegół, w tym plastikową osłonę, która wcześniej zakrywała zewnętrzne światło. Mostafavis zlecili miejscowej artystce Lisie Walsh wykonanie muralu w przejściu. Dobudowa dwukondygnacyjna zachowuje coś z osi, która podzieliła wnętrze. Nichols połączył zieloną szkliwioną dachówkę w stylu francuskim (ten sam typ można znaleźć na dachu hotelu Plaza w Nowym Jorku) z matową białą, płaską dachówką.

Nie musieli daleko szukać projektanta. Owen Nichols, założyciel studia Chibbernoonie, częściowo wychowywał się w Princeton, trzy przecznice od Mostafavisów. Zbudował niestandardowe ogrodzenia z białego cedru dla niektórych sąsiadów swoich rodziców, wykorzystując zlecenia do reklamowania swoich usług architektonicznych. David zauważył dziwną nazwę na szyldzie u Nicholsów i zapytał o płot. Po zainstalowaniu ogrodzenia on i Rachel poprosili Nicholsa o wykonanie składanych metalowych półek i wbudowanej zabudowy, aby pasowały do wyglądu istniejącej kuchni, w której brakowało miejsca do przechowywania. Ich myśli skierowały się następnie w stronę dobudówki i zapytali Nicholsa, czy mógłby znaleźć sposób na dopasowanie większej sypialni i elastycznej przestrzeni biurowej.

Zabawa z formą

Projektant bawił się opcjami brył, zanim zdecydował się na dwupiętrowy sześcian połączony z głównym domem przejściową dwuspadową bryłą zawierającą obszerne foyer, plac zabaw i ganek. Wrażliwy zarówno na architektoniczną patynę domu – mianowicie na postmodernistyczne style, które Wilkes zaczerpnął od swojego byłego profesora z Princeton, Michaela Gravesa – jak i na jego „nieustępliwą geometrię”, Nichols przesunął drzwi frontowe poza środek, zachowując ekstrawagancki portal, który otaczał niegdysiejsze wejście Green Tile House.

Najbardziej charakterystyczny element architektoniczny domu – wysoki komin, który wznosi się dwa piętra nad zatopionym salonem niczym wyłaniający się obelisk z lat 80. – jest jego najlepiej strzeżoną tajemnicą. „Kiedy się wprowadziliśmy, poprosiłem kominiarza, żeby go obejrzał, i był po prostu zachwycony” — mówi David. „Nigdy nie widział takiej konstrukcji”. Na zewnątrz David chciał nieco bardziej atrakcyjnego wyglądu i skorzystał z sugestii Nicholsa, aby pokryć część dodatku dachówkami.

Detale

Wznosząca się nuta dodatku, której kulminacją jest taras na dachu z widokiem na park dla psów, oferuje ulgę od tej obsesyjnej linearności. Obramowane podwójnymi wnękami i wypukłymi ścianami sypialni i łazienki na piętrze (zmiana, którą Mostafavis wprowadzili ze względu na rodziców Rachel), nowe schody poszerzają linię wzroku, która jest najbardziej niezatartą cechą domu. Ale nawet przy powiększonej powierzchni mieszkalnej Davidowi zależało na tym, aby Green Tile House robił wrażenie na zewnątrz. Nichols zasugerował pokrycie dachu zieloną dachówką, która jego zdaniem dobrze współgrałaby z wyblakłym brązem cedrowych gontów. Mostafavisom spodobał się nowatorski pomysł i poprosili projektantów o pokrycie parteru płytkami, zastępując całkowicie gaonty. (Do powyższego dodatku wybrano płaską, białą terakotę.) „Podobała nam się myśl o obracających się głowach ludzi, gdy przejeżdżają obok” — mówi David. Zrobili coś więcej niż przejechanie obok. Podczas gdy budowa była bliska ukończenia – tuż przed narodzinami syna Mostafavisów, Ellisa, w 2021 roku – para przyłapywała sąsiadów, którzy podchodzili do posiadłości, aby dotknąć kafelków.

Lokalizacja: Princetown, Stany Zjednoczone
Tekst: nowoczesna STODOŁA

Autorzy