XPS, wylewka i pielęgnacja

Precyzja, precyzja i jeszcze raz precyzja.Te słowa przewijają się i będą się wielokrotnie przewijać w naszych relacjach. Dlaczego? Bo im więcej uwagi jej przyłożymy tym w mniejszym stopniu jesteśmy narażeni na późniejsze niedociągnięcia i poprawki.

Nawet na etapie przygotowania ostatniej warstwy podbudowy z piasku poświeciliśmy dużo czasu aby powierzchnia była idealna.
W tym celu rozpoczęliśmy prace od wykonania szalunku o wymiarach obrysu płyty fundamentowej i grubości płyty oraz warstwy ocieplenia z XPS. Poziom szalunku został przeniesiony z wyznaczonych przez geodetę reperów. Szalunki wykonaliśmy z płyty OSB, którą docięliśmy dokładnie na zadane wymiary. Dzięki temu nie byliśmy narażeni na ewentualne delikatne „klawiszowanie” gdybyśmy użyli do tego celu desek co wpłynęłoby również na stan powierzchni bocznej płyty fundamentowej.

Do wykonywania pomiarów poziomów rekomendujemy wykorzystanie poziomicy laserowej zamiast optycznej. Oszczędność czasowa jest ogromna a tolerancja dokładności to 5mm. Przy poziomicy optycznej muszą być zaangażowane 2 osoby stale dokonując pomiarów często wykonując obliczenia obarczone błędem ludzkim. Przy obsłudze poziomicy laserowej wystarczy jedna osoba a uzyskany prawidłowy wynik poziomu jest sygnalizowany na odbiorniku przy łacie mierniczej.

Pomiędzy szalunki wysypywaliśmy cienką warstwę piachu zagęszczając ją płytą wibracyjną o wadze 100kg aby uniknąć powstawania wyżłobień z piachu. Cały czas nadmiar podsypki został ściągany łatą a poziomy sprawdzane punktowo co 0,5m.

Może ktoś zadać pytanie: Po co tyle zabawy? Ano po to, że zrezygnowaliśmy w ten sposób z bezcelowego wylewania chudego betonu, który miałby posłużyć wyłącznie wyrównaniu pod układanie XPS.

Na przygotowane podłoże rozłożyliśmy folię budowlaną wywiniętą z nadmiarem na zewnętrz szalunku aby docelowo „owinąć” szczelnie cały fundament tworząc dodatkowe zabezpieczenie przeciwwilgociowe. Używając paru arkuszy folii budowlanej, łącząc je ze sobą, nie należy zapomnieć o odpowiednim zakładzie.

Na folii ułożyliśmy dwie warstwy XPS po 10cm każda. Arkusze zostały ułożone na tzw. mijankę a przy drugiej warstwie dodatkowo płyty zostały ułożone w prostopadłym kierunku w stosunku do warstwy pierwszej aby uniknąć ewentualnego „klawiszowania” płyt. Płyty zostały klejone krawędziowo na frezach. Układanie pierwszej warstwy XPS było dla nas sprawdzianem dokładności przygotowania powierzchni z podsypki piaskowej. Wyszło … IDEALNIE!!! Pamiętajcie. Jeżeli przy układaniu pierwszej warstwy płyt XPS zaobserwujecie wgłębienia pod płytami to w żaden sposób nie starajcie się wyrównywać tego pianami. Wytrzymałość na ściskanie piany jest tak mała w stosunku do XPS, że może nastąpić pęknięcie płyty i w późniejszym czasie podczas wylewania betonu może przedostać się on do niższych warstw XPS.

Na przygotowaną 20cm warstwę XPS ułożyliśmy dystanse w celu późniejszego otrzymania otuliny betonowej zbrojenia (zbrojenie nie może mieć dopływu powietrza i wilgoci, gdyż będzie narażone na korozję). Warto wybrać dystanse podłużne a nie punktowe gdyż pod wpływem ciężaru zbrojenia dojdzie do ich wbicia do XPS i tym samy otulina z betonu nie powstanie. Na dystansach ułożyliśmy siatki zbrojeniowe zgodnie z projektem (oczywiście dwupłaszczyznowo) oraz wykonaliśmy brzegowy wieniec zespolony z siatkami. Dzięki gotowym siatkom zaoszczędziliśmy sporo czasu na wiązaniu gdybyśmy zastosowali wyłącznie pręty zbrojeniowe. Pomiędzy siatki zostały umieszczone odpowiednie dystanse aby po zalaniu betonem zbrojenie górne również uzyskało odpowiednią otulinę. Pamiętajcie aby ten etap w sposób szczególny sprawdził kierownik budowy. Zbrojenie jest najważniejszym elementem płyty fundamentowej. Beton stanowi jedynie wypełnienie i jest on wytrzymały jedynie na ściskanie. W przypadku możliwej pracy gruntu (co w przypadku naszej podbudowy jest mało prawdopodobne) wszystkie obciążenia przenosi zbrojenie. Nacisk ścian budynku wymaga zastosowania zbrojenia górnego a ewentualne naprężenia spowodowane wysokim poziomem wód gruntowych kompensuje zbrojenie dolne. Krawędziowo pod ścianami wzmacnia płytę fundamentową – wieniec.

Wreszcie nadszedł dzień zwieńczenia naszych prac przy fundamencie. Punktualnie o 12 w południe przyjechały pierwsze „gruszki” z betonem. Zastosowaliśmy tzw. beton „wodoszczelny”. To wydatek kilkudziesięciu złotych więcej do każdego 1m3 betonu a uzyskane dodatkowe zabezpieczenie przeciwwilgociowe bezcenne. Warto aby ten ostatni etap wykonały osoby, które zajmują się tym na co dzień. W naszym przypadku poszło bardzo sprawnie. Po 1,5 godzinie cała płyta została wylana. Na bieżąco beton był wibrowany a powierzchnia wyrównywana listwą wibracyjną do betonu. Tu widać sprawne oko operatora listwy. Po naprężeniu sznurka w paru miejsca wzdłuż i w poprzek płyty można powiedzieć tylko ….. DOBRA ROBOTA CHŁOPAKI !!! Teraz tylko wieczorne „zacieranie” powierzchni płyty dla uzyskania idealnej gładzi.

Tak skończył się ostatni dzień przy pracach fundamentowych. Pogoda była wyśmienita. Wszyscy wróciliśmy do domu w dobrych humorach. Od kolejnego dnia rozpoczęliśmy proces pielęgnacji betonu polegający na obfitym polewaniu całej powierzchni płyty zabezpieczając ją po każdym takim procesie folią. Proces ten powtarzaliśmy prze parę pierwszych dni po wylaniu betonu.

Kolejny etap rozpoczniemy gdy tylko beton „dojrzeje” czyli osiągnie 100% wytrzymałości na ściskanie.
Do zobaczenia za 28 dni …

Czytaj więcej

Zobacz podobne