Zabytkowy dom w Phoenix wkracza w XXI wiek.

Kiedy projektant Joel Contreras zdecydował się odnowić swój bungalow z 1927 roku, znajdujący się w historycznej dzielnicy Phoenix o nazwie Coronado, chciał w pełni uszanować przeszłość budynku, wprowadzając jednocześnie do niego swą miłość do współczesnej architektury. Tak się złożyło, że w tej samej okolicy mieszkał architekt Jonah Busick z firmy Foundry12 i to właśnie jego Contreras poprosił o pomoc w osiągnięciu tego, co sobie wymarzył.

„Koncept był taki, by dom był w połowie historyczny i w połowie nowoczesny” – mówi Busick, którego ucieszył nowy projekt w jego własnej społeczności. Po długich dyskusjach i wymianie pomysłów, obydwaj mężczyźni zdecydowali, że dom będzie miał dwie „twarze”, dzięki zachowaniu oryginalnej, czerwonej cegły od frontu i zbudowaniu stalowo-szklanej przybudówki w części tylnej. Pozwoliło to zwiększyć powierzchnię nowoczesnej STODOŁY właściwie dwukrotnie.

Przybudówka stanęła na betonowej platformie, która przechodzi w dalszą część domu, tworząc patio po każdej stronie. „W każdym miejscu domu ma się zaledwie kilka kroków do tego, by wyjść na zewnątrz” – zauważa architekt. Na tylnej werandzie od zachodu ustawiono krzesła Green Kite Chairs wg projektu Karim Rashid oraz czerwony hamak – wszystko idealne do podziwiania pięknych zachodów słońca.

W salonie Busick zostawił oryginalne ściany z cegły i drewniany sufit, ale nadał nowy połysk dębowym podłogom, nadając im odcień orzecha. Przy oknie stanęła szara sofa firmy Control Brand. Z salonu można przejść do dwóch małych sypialni i łazienki, korzystając z przesuwnych drzwi, które po zamknięciu zlewają się ze ścianami w pogodny wzór marokańskich płytek.
Dom otacza płot z ułożonych poziomo desek sosnowych, który daje właścicielowi poczucie prywatności pomimo tego, że okna sięgają od podłogi aż po sufit.

Najtrudniejszym zadaniem architekta było stworzenie wrażenia, że tak różne przestrzenie – stara i nowa – nie będą ze sobą dziwacznie zestawione. Busick zdecydował się więc połączyć je wizualnie na kilka sposobów. Przedłużył oryginalną formę dachu na całą długość domu. Odświeżył wschodnią, drewnianą część fasady budynku malując ją na odważny czarny kolor, który nawiązuje do stalowej dobudówki, jaka znalazła się w części tylnej domu. Seria osłoniętych tarasów jest bardzo przydatna nie tylko w gorącym klimacie Arizony, ale również pomaga w płynnym przejściu ze starego do nowego. Taki projekt sprawia, że właściciel nigdy nie musi wybierać między byciem wewnątrz i na zewnątrz – między byciem w nowym, czy starym…

Lokalizacja: Phoenix, USA
Tekst: nowoczesna STODOŁA

Czytaj więcej

Zobacz podobne