Wakacyjny dom w Dullstroom

Weekendowy dom w dolinie w rejonie miasteczka Dullstroom w RPA, obsianym mniejszymi i większymi jeziorami, łączy się z otaczającym go krajobrazem, zapewniając swym mieszkańcom bliskie więzi z przyrodą.

Dziesięć kilometrów od miasteczka Dullstroom można odkryć niepozorne drogowskazy, które wskazują drogę do prywatnej posiadłości Walkersons. To właśnie w te okolice ucieka na weekendy wielu mieszkańców okolicznych miast i miasteczek. Przyciąga ich tu dzika przyroda, spokojne i czyste jeziora oraz ogromne równiny porośnięte trawami i niską roślinnością.

Doskonałym miejscem na taką ucieczkę jest dom, który stworzyli architekci Johan Wentzel i Grete van As z firmy W design architecture studio. To właśnie oni odpowiadali za projekt, budowę, ukształtowanie krajobrazu oraz większość wykończeń.

Ten projekt jest doskonałym przykładem tego, jak architektura może wypływać ze swej lokalizacji, a inspiracją projektu staje się jego kontekst.

– „Nie jest to budynek, na który ma się patrzeć, ale raczej budynek, z którego ma się patrzeć na zewnątrz” – mówią architekci, wyjaśniając istotną zmianę perspektywy.
To właśnie inne podejście architektów przyciągnęło do nich właścicieli posiadłości, którzy chcieli, by dom współgrał ze swym naturalnym otoczeniem, stając się jego częścią, ale nie rywalizując z krajobrazami.

– „Jeśli chodzi o architekturę oraz wnętrza, wolimy nowoczesne, pełne światła, otwarte przestrzenie oraz budynki, które kryją się w swoim otoczeniu” – wyjaśniają właściciele domu.

Organizacja przestrzeni wewnętrznych subtelnie nawiązuje do historii rolniczej tej nieruchomości. Dom składa się więc z prostej konstrukcji przypominającej STODOŁĘ, którą definiuje też prawie całkowicie otwarty plan. Osłonięta weranda ciągnie się wzdłuż wschodniej i północnej fasady budynku, przywołując na myśl nowoczesne, betonowe formy dachu.

Bez wątpienia najważniejszą ozdobą tego domu są jednak widoki. Patrząc w kierunku wschodnim, z werandy można podziwiać krajobrazy ciągnące się w kierunku jeziora, a widok jest nieograniczony, ponieważ dwie sypialnie zostały ukryte w kamiennych „pudełkach”, które kryją się pod warstwą ziemi i niskiej roślinności. Do tych prywatnych przestrzeni przechodzi się podziemnym przejściem, które łączy się z częścią dzienną domu.

Twórcy projektu zastosowali wiele sprytnych rozwiązań architektonicznych, które łączą dom z przyrodą. Przede wszystkim budynek otwiera się na wschód, dzięki czemu naśladuje linię gruntu i otwiera się na imponujące widoki na jezioro. Ogromne przeszklenia i okna po trzech stronach nowoczesnej STODOŁY sprawiają, że głównym animatorem przestrzeni staje się naturalna, zapierająca dech w piersiach sceneria, która zmienia się wraz porami dnia i roku. Ponadto, kamienne elementy, w których mieszczą się sypialnie, zostały ukryte w zboczu, a ich konstrukcje wystające nad poziom gruntu zostały zwieńczone zielonymi, pokrytymi roślinnością dachami. W ten sposób stały się one częścią otaczającego dom krajobrazu.

Atmosfera panująca wewnątrz emanuje spokojem i otwartością. Brak ścian wewnętrznych oraz niskich sufitów sprawia, że wnętrza wydają się być jeszcze bardziej przestronne. Przestrzenie są nieco spartańskie, ale bez wątpienia wygodne. Ich nowoczesność współgra z oczekiwaniami i upodobaniami właścicieli, a jak mówi Johan: „Z czasem ten dom będzie coraz mniej widoczny, ponieważ przyroda sama poradzi sobie z ingerencją człowieka i przesłoni to, co wprowadziła tu ludzka ręka”.

Lokalziacja: RPA
Tekst: nowoczesna STODOŁA

Czytaj więcej

Zobacz podobne